Astra Trainer
Psy

Jak konta ze zwierzętami naprawdę zarabiają pieniądze

Aleksandr Mikhailov
Founder, Astra Trainer
Zaktualizowano
13 min czytania

Twój pies robi coś zabawnego, wrzucasz to, a nagranie radzi sobie znacznie lepiej niż cokolwiek innego na twoim koncie. Ktoś pisze w komentarzu, że powinnaś założyć mu osobny profil.

Więc pojawia się pytanie: czy naprawdę są w tym pieniądze i jak to działa.

Są, mechanika jest bardziej zróżnicowana, niż wygląda z zewnątrz, a jest jedna rzecz, którą trzeba ustalić, zanim zajmiesz się resztą.

Rzecz, która musi być pierwsza

Zwierzę nie ma tu nic do powiedzenia, co oznacza, że cała odpowiedzialność spoczywa na tobie.

Z tego wynika kilka rzeczy, i nie są to zastrzeżenia do pobieżnego przeczytania.

Psa, który nie lubi być filmowany, nie powinno się filmować. Sygnały są czytelne: odwracanie się, oblizywanie pyska, ziewanie bez kontekstu, odchodzenie, odmowa zaangażowania. Pies robiący to, gdy trzymasz kamerę, mówi ci coś.

Kostiumy, rekwizyty i zaaranżowane sytuacje nie są automatycznie w porządku. Niektórym psom naprawdę to nie przeszkadza. Wiele je znosi, zamiast się nimi cieszyć, a tolerancja to nie zgoda.

Nie wywołuj celowo stresu dla treści. Filmiki z reakcjami, które opierają się na przestraszeniu, sfrustrowaniu albo zdezorientowaniu zwierzęcia, dobrze się sprawdzają i są prostym problemem dobrostanu.

Nie pozwól, żeby harmonogram tym rządził. Moment, w którym potrzebujesz filmiku dziś, a pies nie ma na to ochoty, to moment, w którym wszystko zaczyna iść źle.

Jeśli konto wymaga od psa robienia rzeczy, których pies nie chce robić, to konto jest problemem, nie pies.

Komercyjnie przydatna wersja tego jest też etycznie właściwą wersją: konta zbudowane wokół psa, który naprawdę się dobrze bawi, trwają dłużej, bo treść pozostaje łatwa w tworzeniu.

Dlaczego liczba obserwujących to zły cel

Założenie brzmi, że dochód skaluje się z liczbą obserwujących i że potrzebujesz dużej liczby, zanim cokolwiek się zacznie dziać. Obie te rzeczy są w przybliżeniu błędne.

Co marki naprawdę oceniają: wskaźnik zaangażowania, czyli odsetek widowni, która wchodzi w interakcję, a nie jej łączną wielkość; trafność niszy, czyli czy twoja widownia to rzeczywiście właściciele psów; jakość treści, czyli czy da się jej użyć; i niezawodność, czyli czy dostarczasz na czas i zgodnie z briefem.

Konto z dziesięcioma tysiącami obserwujących i ośmioprocentowym zaangażowaniem, którego widownia to prawdziwi właściciele psów, jest bardziej przydatne dla marki związanej ze zwierzętami niż konto ze stoma tysiącami obserwujących i jednoprocentowym zaangażowaniem oraz ogólną widownią, a często płaci się za nie podobnie.

To właśnie ta część, o której mówi sam opis kierunku Petfluencer: zamienić konto w biznes bez ogromnej liczby obserwujących. Nie dlatego, że wielkość nie pomaga, ale dlatego, że wielkość nie jest bramą, za jaką ludzie ją uważają.

Pięć źródeł dochodu i które pojawia się pierwsze

ŹródłoCo to jestZwykle zaczyna się przy
UGCTworzenie treści, których marki używają na własnych kanałachBardzo małe liczby obserwujących, czasem żadne
AfiliacjaProwizja od sprzedaży poprzez twoje linkiDowolna wielkość, rośnie powoli
Współprace z markamiPłatne posty na twoim koncieZwykle od 5000 wzwyż, mocno się różni
Wypłaty platformyUdział w przychodach od platformyZależne od progów, niepewne
Własne produktyMerch, produkty cyfrowe, usługiWymaga naprawdę zaangażowanej widowni

Współprace z markami to ta widoczna, dlatego wszyscy zakładają, że to punkt wejścia. Zwykle nim nie są, bo wymagają, żeby marka chciała dostępu właśnie do twojej konkretnej widowni.

Dochód afiliacyjny jest powolny i się kumuluje. Działa najlepiej, gdy rekomendacje są szczere i konkretne, bo generyczny spam afiliacyjny słabo konwertuje i niszczy zaufanie.

Wypłaty platformy są najmniej pewne. Programy się zmieniają, progi się przesuwają, stawki spadają. Warto je brać, ale nie warto na nich budować.

Własne produkty wymagają widowni, która ci ufa, co zajmuje czas, i niosą realne koszty prowadzenia biznesu.

A potem jest to, o czym większość ludzi nigdy nie słyszała.

UGC: ta, o której większość ludzi nigdy nie słyszała

Praca UGC (treści tworzonych przez użytkowników) oznacza otrzymywanie zapłaty za produkcję treści, które marka publikuje na własnych kanałach. Twoje konto nie jest miejscem, gdzie to się pojawia. Jesteś wynajęta jako mała produkcja.

Dlaczego to ma znaczenie dla kogoś, kto zaczyna: marka kupuje treść, nie widownię. Co oznacza, że liczba obserwujących jest prawie nieistotna. Liczy się to, czy potrafisz nakręcić dobre ujęcia psa, niezawodnie, zgodnie z briefem.

To naprawdę dostępne. Ludzie zajmują się UGC, mając kilkaset obserwujących, a niektórzy robią to praktycznie bez publicznego konta w ogóle, bo tym, co się sprzedaje, jest materiał, nie zasięg.

Czego to wymaga: przyzwoitego oświetlenia i stabilnego obrazu, psa, który czuje się komfortowo przed kamerą, umiejętności trzymania się briefu i dostarczania na czas. Ten ostatni punkt jest większym wyróżnikiem, niż ludziom się wydaje.

To też mniejsze ryzyko dla twojej własnej widowni, bo nie publikujesz wielokrotnie treści sponsorowanych ludziom, którzy zaczęli cię obserwować dla psa.

Jak uczy tego Astra Trainer

To cały temat kierunku Petfluencer w świecie Psy: zrób ze swojego zwierzaka główną postać, filmuj momenty, które platformy nagradzają, i zamień konto w biznes dzięki UGC, współpracom z markami i różnym źródłom dochodu, bez ogromnej liczby obserwujących.

To najnowszy i najmniejszy kierunek w tym świecie, przy czterech kursach, i jedyny, który jest komercyjny, a nie skupiony na samym zwierzęciu. Warto zauważyć, że stoi obok Języka psów, gdzie mieszka strona dobrostanu, i te dwa kierunki są naprawdę powiązane: trafne czytanie psa mówi ci, czy filmowanie mu odpowiada. Lekcje trwają około pięciu minut, a przewodnik pomoże przy wszystkim, co wygląda dziwnie.

Przykład z życia: dwa konta, ta sama wielkość

Dwa konta, oba z około dwunastoma tysiącami obserwujących, oba prowadzone od roku.

Konto pierwsze goni za zasięgiem. Publikuje wszystko, co akurat jest na topie, używa popularnych utworów, zmusza psa do aktualnego formatu. Liczba obserwujących szybko rosła. Wskaźnik zaangażowania wynosi około półtora procent, bo widownia przyszła po trendy, nie po tego konkretnego psa.

Właścicielka pisze do marek i słyszy niewiele w odpowiedzi. Dwie współprace, które udaje się jej zdobyć, to produkty w podarunku, a nie płatne, czyli darmowa karma w zamian za posty. Dochodzi do wniosku, że rynek jest przesycony.

W międzyczasie pies robi sporo rzeczy, z których wyraźnie się nie cieszy, bo tego wymagają formaty.

Konto drugie buduje konkretną widownię. Publikuje o jednej rzeczy: życiu z psem reaktywnym, szczerze, łącznie z trudnymi momentami. Wzrost był znacznie wolniejszy. Zaangażowanie wynosi około siedmiu procent, a komentarze to rozmowy, nie emotikony.

Jej pierwszy dochód to była praca UGC, przy około czterech tysiącach obserwujących, filmowanie materiału produktowego dla firmy produkującej szelki, która znalazła ją przez hasztag. Zapłaciła kilkaset za dzień pracy i powtórzyła to trzykrotnie.

Do dziesiątego miesiąca ma dwie relacje afiliacyjne przy produktach, których naprawdę używa, dające niewielki, ale stały miesięczny dochód, oraz jedną płatną współpracę z marką suplementów uspokajających, która sama się do niej zgłosiła, bo jej widownia to ludzie z niespokojnymi psami.

Ta sama liczba obserwujących. Zupełnie inna pozycja, a różnica bierze się stąd, że jej widownię definiuje wspólna sytuacja, a nie format.

Pies, nawiasem mówiąc, jest filmowany, robiąc zwyczajne rzeczy, bo treść dotyczy sytuacji, nie sztuczek.

Podarunek to nie zapłata. Bardzo wiele wczesnych propozycji oferuje darmowy produkt w zamian za posty. To rozsądna wymiana od czasu do czasu, przy czymś, co i tak byś kupiła. To nie jest dochód, a marki, które oferują wyłącznie podarunki, często sprawdzają, czy będziesz pracować za darmo bez końca. Można spokojnie zapytać, czy jest budżet na płatną współpracę. Najgorszy wynik to odpowiedź "nie".

Jak realistycznie wyglądają liczby

Szczerze o tym, bo widoczne przykłady to skrajne wartości.

Konta, o których słyszałaś, to skrajny ogon rozkładu, tak jak zawsze bywa z widocznymi sukcesami. Większość kont o zwierzętach, które w ogóle coś zarabiają, zarabia dodatkowy dochód, nie utrzymanie: kilkaset miesięcznie, nieregularnie, obok innej pracy.

Stawki różnią się ogromnie w zależności od rynku, platformy i niszy, dlatego konkretne liczby w artykule zwykle są nieaktualne, zanim je przeczytasz. Bardziej stały jest kształt: UGC zwykle płaci się za pojedynczy materiał, i może to być rozsądna stawka za poświęcony czas; współprace z markami skalują się z zaangażowaniem i dopasowaniem widowni, a nie samą liczbą obserwujących; dochód afiliacyjny jest mały na sprzedaż i zależy całkowicie od szczerości rekomendacji.

Warto też uczciwie podejść do harmonogramu. Większość kont, które w ogóle osiągają jakikolwiek dochód, potrzebuje na to roku lub dłużej, a większość nigdy tego nie osiąga. To nie zniechęcenie, to baza odniesienia, a jej znajomość zapobiega poczuciu porażki w czwartym miesiącu, które sprawia, że większość ludzi rezygnuje.

Potraktuj to jako coś, co może stać się dodatkowym dochodem po roku czy dwóch, a cała sprawa staje się znacznie przyjemniejsza.

Zasady, których musisz prawnie przestrzegać

To nie jest opcjonalne i jest często ignorowane przez osoby, które nie zdają sobie sprawy, że ich dotyczy.

Płatne współprace muszą być jasno oznaczone. Na większości rynków, w tym w Wielkiej Brytanii i USA, regulatorzy reklamy wymagają, żeby treść, za którą zapłacono lub dano prezent, była rozpoznawalna jako reklama. Oznaczenie musi być widoczne bez dodatkowego klikania i blisko początku, a nie schowane w hasztagach.

Podarunki się liczą. Otrzymanie darmowego przedmiotu w zamian za post to relacja komercyjna i zwykle wymaga oznaczenia, nawet bez przepływu pieniędzy.

Linki afiliacyjne też wymagają oznaczenia. Jeśli zarabiasz prowizję, powiedz o tym.

Nie składaj obietnic, których nie potrafisz poprzeć. Twierdzenia zdrowotne i behawioralne o produktach to obszar ryzyka. Powiedzenie, że suplement wyleczył jakąś przypadłość, to twierdzenie, a w niektórych jurysdykcjach może rodzić odpowiedzialność prawną.

Szczegóły różnią się w zależności od kraju i się zmieniają, więc sprawdź regulatora obowiązującego w twoim kraju, zamiast polegać na artykule. Ogólna zasada jest stała: jeśli za coś zapłacono albo coś dostałaś, powiedz o tym wprost.

Dlaczego umiejętność czytania psa też ma tu znaczenie

Najbardziej przydatna rzecz, jaką możesz do tego wnieść, to umiejętność rozpoznania, czy twój pies naprawdę cieszy się tym procesem, a to nie jest umiejętność medialna.

Świat Psy właśnie dlatego stawia Petfluencera obok Języka psów. Dwanaście kursów o odczytywaniu postawy i sygnałów stresu, a codzienna runda Connections ćwiczy to słownictwo, ziewanie, oblizywanie, odwracanie, obwąchiwanie, obok zestawów żywieniowych i treningowych. Po każdym temacie są quizy, a każdy kurs kończy się dziesięciopytaniowym egzaminem końcowym. Codzienne zadania, punkty i seria utrzymują pięciominutowe lekcje w ruchu, a tarcza serii chroni dzień, który poszedł nie tak.

Krąg daje ci małą grupę ze wspólnym tygodniowym celem i sesjami na żywo, co przy tym materiale jest przydatne w bardzo przyziemny sposób: inni ludzie powiedzą ci, kiedy nagranie wygląda tak, jakby pies się nie cieszył, co bardzo trudno dostrzec we własnym materiale.

Co naprawdę sprawia, że konto działa

Jedna konkretna rzecz. Nie ogólne konto o psie. Konkretny pies w konkretnej sytuacji: pies reaktywny, pies senior, rasa robocza w mieszkaniu, pierwszy rok psa ze schroniska. Konkretność daje ludziom powód, żeby obserwować, a nie tylko raz obejrzeć.

Konsekwencja ponad ilość. Zrównoważony rytm, który utrzymasz przez rok, bije intensywny miesiąc. To ten sam wniosek co wszędzie indziej.

Treść, którą naprawdę łatwo stworzyć. Jeśli każdy post wymaga rozbudowanej scenografii, przestaniesz go robić, a pies w międzyczasie poniesie koszt tego wysiłku. Konta zbudowane na zwyczajnych chwilach trwają dłużej niż konta zbudowane na produkcjach.

Prawdziwe zaangażowanie. Odpowiadanie na komentarze, bycie osobą. To właśnie generuje wskaźnik zaangażowania, który oceniają marki.

Szczerość. Konta pokazujące trudne momenty budują zwykle bardziej zaangażowaną widownię niż konta pokazujące wyłącznie urok, a są też znacznie łatwiejsze do utrzymania, bo nie podtrzymujesz fikcji.

Co z tego wynieść

Zwierzę jest zawsze na pierwszym miejscu. Jeśli treść wymaga od psa robienia rzeczy, których nie chce robić, przestań.

Liczba obserwujących to zły cel. Wskaźnik zaangażowania, trafność niszy i niezawodność to, co oceniają marki.

UGC zwykle pojawia się przed współpracami z markami i jest dostępne przy bardzo małej liczbie obserwujących, bo sprzedajesz treść, nie widownię.

Oznaczaj jasno treści płatne i te z podarunku. To wymóg prawny na większości rynków, rutynowo ignorowany przez osoby, które nie wiedzą, że ich dotyczy.

I miej realistyczne oczekiwania. Dodatkowy dochód po roku czy dwóch to normalny dobry wynik, a takie podejście czyni całą sprawę trwałą, zamiast rozczarowującą.

Najczęściej zadawane pytania
Ile obserwujących potrzebuję, zanim marki zaczną ze mną współpracować?

Do UGC potencjalnie żadnych, bo marka kupuje treść, a nie zasięg. Przy współpracach na twoim własnym koncie mocno się to różni, a wskaźnik zaangażowania i dopasowanie widowni liczą się bardziej niż jakiś próg liczbowy.

Czy zarabianie na moim psie jest wykorzystywaniem go?

Zależy całkowicie od tego, czy pies jest proszony o robienie rzeczy, których nie chce robić. Pies filmowany, robiąc zwyczajne rzeczy, które lubi, nie jest wykorzystywany. Pies wielokrotnie ubierany w kostiumy albo wpychany w zaaranżowane sytuacje, których wyraźnie nie znosi, to inna sprawa, a sygnały są czytelne.

Czy muszę oznaczać post jako reklamę?

Tak, na większości rynków, także przy produktach otrzymanych w podarunku bez przepływu pieniędzy. Oznaczenie musi być jasne i widoczne bez klikania dalej. Sprawdź regulatora reklamy w swoim kraju, bo szczegóły się różnią.

Ile czasu, zanim konto zacznie cokolwiek zarabiać?

Zwykle rok lub dłużej dla kont, które w ogóle zarabiają, a większość nigdy tego nie osiąga. Znajomość tej bazowej stawki jest przydatna, bo czwarty miesiąc to moment, w którym większość ludzi dochodzi do wniosku, że to nie działa, choć nic nietypowego się nie dzieje.

Gdzie mogę się tego nauczyć systematycznie?

Kierunek Petfluencer w świecie Psy w Astra Trainer obejmuje cztery kursy o filmowaniu momentów, które nagradzają platformy, i zamienianiu konta w biznes dzięki UGC i współpracom z markami. Lekcje trwają około pięciu minut, a pierwsza nie wymaga karty. Możesz zobaczyć, co znajdziesz w tym świecie.

Zrób ze swojego zwierzaka główną postać
Petfluencer to jeden z czterech kierunków w świecie Psy, obok Języka psów, Odżywiania i karmy oraz Szkoły szczeniaka. Wszystko w jednym dostępie, który otwiera też pozostałych sześć światów. Zdaj egzamin końcowy i odbierz zweryfikowany certyfikat z twoim imieniem, a certyfikowani kursanci dołączają do sieci ekspertów odpowiadających na pytania innych.