Astra Trainer
Psy

Mój pies się bawi czy walczy?

Aleksandr Mikhailov
Founder, Astra Trainer
Zaktualizowano
12 min czytania

Dwa psy robią hałas, który opróżniłby pokój. Jest warczenie, mnóstwo zębów, jeden trzyma drugiego za kark, i właśnie wpadli na ławkę.

Wszyscy w parku przestali rozmawiać. Próbujesz szybko ocenić, czy interweniować.

Szczera odpowiedź jest taka, że to najpewniej w porządku, a powód, dla którego nie potrafisz tego ocenić, jest taki, że dobra zabawa celowo wygląda jak bójka.

Dlaczego dobra zabawa wygląda tak alarmująco

Zabawa u psów w dużej mierze składa się z zachowań walki i pościgu wykonywanych bez intencji, jaka za nimi zwykle stoi. Podchodzenie, gonienie, chwytanie, przygważdżanie, gryzienie za kark. Na tym właśnie polega zabawa, dlatego wywołuje niepokój u obserwatorów.

Dźwięki są podobnie mylące. Warczenie w zabawie jest częste i normalne, a często brzmi głośniej i bardziej teatralnie niż poważne warczenie, które zwykle jest niższe i krótsze.

Nie da się więc oceniać po samych elementach. Zęby, warczenie, przygważdżanie i wpadanie na siebie mogą pojawić się w zupełnie normalnej zabawie.

Zabawa składa się z zachowań walki, z których usunięto powagę. Ocena po ruchach zawsze cię zmyli. Oceniaj po strukturze, która je otacza.

Pięć sygnałów, które je odróżniają

Zamiana ról. Najbardziej wiarygodny pojedynczy wskaźnik. W zabawie psy się zmieniają: goniący staje się gonionym, ten na górze kończy pod spodem. W bójce role są stałe. Jeśli ten sam pies zawsze jest na górze i zawsze ściga, warto to obserwować.

Celowe osłabianie siły. Większy lub silniejszy pies czyni się mniej skutecznym: kładzie się, żeby być na poziomie mniejszego psa, używa mniejszej siły, niż wyraźnie mógłby, pozwala się złapać. To pies, który świadomie zarządza interakcją, żeby ją podtrzymać, a to zdarza się wyłącznie w zabawie.

Podskakujące, przesadzone ruchy. Zabawa ma charakterystyczną jakość: luźną, sprężystą, nieefektywną. Ukłon zabawowy, przód nisko, tył w górze, to najwyraźniejszy przykład i prawdziwe zaproszenie. Poważny konflikt jest oszczędny i bezpośredni.

Przerwy. Dobra zabawa robi sobie przerwy. Psy zatrzymują się, otrzepują, coś obwąchują, po czym wracają do gry. Te mikroprzerwy to sposób, w jaki zabawa sama się reguluje. Zabawa, która staje się ciągła, bez przerw, to najwcześniejszy sygnał eskalacji.

Luźne ciała. Wijące się, wygięte, rozluźnione. Napięcie to sygnał w drugą stronę: sztywne ciała, znieruchomienie, twarde spojrzenie, ciężar przesunięty do przodu.

SygnałZabawaKłopoty
RoleZamieniają się na przemianStałe, jeden pies zawsze na górze
SiłaCelowo zmniejszona przez silniejszego psaPełna siła, bez osłabiania
RuchPodskakujący, luźny, przesadzonyBezpośredni, oszczędny, skuteczny
RytmCzęste przerwy i wznowieniaCiągłe, bez przerw
CiałoWygięte, luźne, wijące sięSztywne, znieruchomiałe, ciężar do przodu

Najbardziej przydatna rzecz w tym artykule, a zajmuje niemal chwilę.

Delikatnie przytrzymaj albo odprowadź psa, który wydaje się bardziej gonić lub przygważdżać. Potem obserwuj drugiego psa.

Jeśli drugi pies od razu wraca, podskakuje, kłania się do zabawy albo w inny sposób prosi o więcej, obu podoba się ta zabawa. Pozwól im kontynuować.

Jeśli drugi pies odchodzi, otrzepuje się i trzyma się z daleka, chowa się za tobą albo wygląda na wyraźnie odprężonego z ulgi, to znaczy, że mu się to nie podobało, a interakcja była jednostronna.

To cały test. Działa, bo pyta psa, który mógłby czuć się gorzej, i robi to w sposób niewymagający żadnej interpretacji.

Warto robić to okresowo podczas każdej energicznej zabawy między psami, które słabo się znają, a nie tylko wtedy, gdy coś wygląda niepokojąco.

Jak uczy tego Astra Trainer

Czytanie sygnałów między psami w realnych chwilach to jeden z deklarowanych celów kierunku Język psów w świecie Psy, który przy dwunastu kursach jest tu największy.

Ramy tego kierunku dotyczą odczytywania postawy i sygnałów stresu w realnych sytuacjach oraz odróżniania zwykłego spokoju od momentu, w którym coś zaczyna eskalować. Realne sytuacje to trudna część przy zabawie, bo jest szybka, głośna i zwykle rozgrywa się kilka metrów dalej, gdy trzymasz smycz. Lekcje trwają około pięciu minut, przewodnik pomoże przy wszystkim, co wygląda dziwnie, a wątek dyskusyjny pod każdą lekcją to często miejsce, gdzie ktoś wrzuca nagranie i pyta, co właściwie widzi.

Przykład z życia: ten sam hałas, dwie sytuacje

Dwie pary psów w tym samym parku, obie robiące mniej więcej tyle samo hałasu.

Para pierwsza. Duży labrador i mały terier. Labrador przez większość czasu leży, pozwalając terierowi się po sobie wspinać. Co jakiś czas wstaje, terier ucieka, on go goni, a potem znów się kładzie i terier wraca, żeby skoczyć mu na głowę. Warczenia jest sporo.

Co kilka sekund się zatrzymują, oba się otrzepują, jeden obwąchuje trawę, po czym wszystko zaczyna się od nowa.

Sprawdźmy sygnały: role stale się zamieniają, wyraźne celowe osłabianie siły u większego psa, luźny, podskakujący ruch, częste przerwy, wygięte, rozluźnione ciała. Pięć na pięć. To dobra zabawa, a hałas nie ma znaczenia.

Para druga. Dwa psy podobnej wielkości. Jeden wielokrotnie goni drugiego i kładzie mu pysk na karku. Drugi pies wciąż próbuje odejść, a pierwszy podąża za nim. Nie ma przerw, a to trwa już chyba czterdzieści sekund bez odpoczynku.

Ogon drugiego psa jest podkulony, ciało nisko, a uszy cofnięte. Ciało pierwszego psa jest sztywne i pochylone do przodu.

Ten sam poziom hałasu, pozornie te same ruchy. Ale role są stałe, nie ma osłabiania siły, ruch jest bezpośredni, a nie podskakujący, nie ma przerw, a mowa ciała jednego psa prosi o wyjście.

Test zgody rozstrzygnąłby to w trzy sekundy i niemal na pewno pokazałby, że drugi pies odchodzi i trzyma się z daleka. To wymaga interwencji, i to właściwie już trzydzieści sekund temu.

Najczęstsza pomyłka w ocenie. Ludzie interweniują w parze pierwszej, bo jest głośno, a nie interweniują w parze drugiej, bo jest ciszej i wygląda mniej dramatycznie. Głośność to najmniej informujący z dostępnych sygnałów. Druga sytuacja to ta, w której pies jest wielokrotnie ścigany, próbując się wycofać, a właśnie tak budują się złe doświadczenia i przyszła reaktywność.

Kiedy zabawa się przechyla i jak to wygląda

Dobra zabawa może eskalować, zwłaszcza gdy psy się nadmiernie nakręcają, a to przejście ma rozpoznawalne oznaki.

Znikają przerwy. Najwcześniejszy i najbardziej wiarygodny sygnał. Zabawa ciągła, bez przerw, to zabawa, która straciła własną regulację.

Ruch staje się skuteczny. Znika podskakiwanie. Ruch staje się bezpośredni i celowy.

Jeden pies przestaje odwzajemniać. Role stają się stałe. Pies pod spodem przestaje próbować wstać i zacząć od nowa.

Ciała sztywnieją. Luz zamienia się w sztywność. Czasem krótkie, całkowite znieruchomienie, które warto potraktować poważnie.

Zmienia się ton głosu. Warczenie w zabawie jest zwykle wyższe i bardziej teatralne. Przejście do czegoś niższego i krótszego to zmiana warta reakcji.

Dołącza trzeci pies. Grupy eskalują szybciej niż pary, a dołączenie do już rozgrzanej interakcji to częsty wyzwalacz przechylenia się sytuacji.

Przydatny nawyk to przerywanie w momencie przerwy, a nie w momencie sztywnienia. Przywołanie obu psów na kilka sekund, gdy zabawa trwa już dłuższą chwilę, a potem pozwolenie im wrócić do gry, utrzymuje pobudzenie na kontrolowanym poziomie i nic nie kosztuje.

Dlaczego niedopasowanie rozmiaru i stylu ma znaczenie

Dwa psy mogą bawić się w dobrej wierze i wciąż być słabo dobraną parą.

Rozmiar. Duży pies bawiący się odpowiednio wciąż może przypadkiem zranić małego. Celowe osłabianie siły pomaga, ale nie eliminuje ryzyka, zwłaszcza przy bardzo małych i przy ciężkich psach.

Styl. Psy mają preferencje zabawy, które różnią się osobniczo i po części zależą od typu rasy. Niektóre wolą gonić, inne mocować się, jeszcze inne obijać się ciałem. Pies, który chce się mocować, i pies, który chce tylko gonić, często wzajemnie się frustrują, choć żaden nie robi niczego złego.

Poziom pobudzenia. Pies, który bawi się krótkimi zrywami, i pies, który bawi się bez przerwy, nie będą dobrze dobrani, a niedopasowanie zwykle objawia się jako pierwszy pies powtarzalnie próbujący zrobić przerwę.

Nic z tego nie jest problemem behawioralnym. To kwestia dopasowania, a praktyczna reakcja to zauważenie, które psy twój pies naprawdę lubi, i spokojne podejście do tych, których nie.

Dlaczego trudno się tego nauczyć z samych artykułów

Zabawa dzieje się szybko. Zanim przypomnisz sobie listę pięciu punktów, interakcja zdążyła się dwa razy zmienić. To musi stać się rozpoznawaniem, a nie sprawdzaniem listy.

Świat Psy jest zbudowany właśnie pod tego rodzaju powtarzalność. Po każdym temacie są quizy, a każdy kurs kończy się dziesięciopytaniowym egzaminem końcowym. Codzienna runda Connections i krzyżówka 10x10 są generowane z lekcji tego świata, więc słownictwo sygnałów stresu i zabawy wraca jako praktyka, ze świeżą rundą każdego dnia. Codzienne zadania, punkty i seria utrzymują pięciominutowe lekcje w ruchu, a tarcza serii chroni dzień, który poszedł nie tak.

Krąg daje ci małą grupę ze wspólnym tygodniowym celem i sesjami na żywo, co tutaj pomaga, bo porównywanie odczytań tej samej sytuacji jest sposobem na kalibrację, a właściciele psów zwykle mają mnóstwo nagrań.

Jak bezpiecznie przerywać

Jeśli musisz coś zatrzymać, sposób ma znaczenie.

Przywołaj psy. Radosne przywołanie, samodzielne odejście, żeby poszły za tobą. To działa lepiej, niż się wydaje, bo odejście wyzwala u większości psów odruch podążania.

Użyj własnego ciała jako bariery. Wejdź między nie i zablokuj linię widzenia, stojąc bokiem. To przerywa kontakt bez dotykania psów.

Użyj dźwięku jako przerywnika. Klaśnięcie, głośny, radosny dźwięk. Wystarczy, żeby przerwać skupienie.

Jeśli musisz fizycznie rozdzielić psy, chwyć za tylne łapy albo nasadę ogona, nie za obroże. Sięganie po obrożę albo między dwa pobudzone psy to sposób, w jaki ludzie zostają ugryzieni, często przez własnego psa i często przypadkiem. To najważniejsza zasada bezpieczeństwa w tym artykule.

Odprowadź oba psy i pozwól im się uspokoić. Nie pozwalaj im od razu wrócić do zabawy.

Czego nie robić

Nie krzycz i nie panikuj. Rosnące napięcie ludzi podnosi pobudzenie psów, a krzyk często zwiększa ryzyko eskalacji, zamiast je zmniejszać.

Nie karz za warczenie. Warczenie w zabawie to normalna komunikacja, a karanie za nie zwykle uczy psa pomijać ten sygnał, co odbiera ci potrzebną informację.

Nie zmuszaj do interakcji. Jeśli twój pies nie chce się bawić z konkretnym psem, to preferencja, nie problem. Wciąganie niechętnego psa do grupy to sposób, w jaki powstają złe skojarzenia.

Nie zakładaj, że mniejszy lub cichszy pies jest ofiarą. Małe psy same wywołują sporo sytuacji, a test zgody jest bardziej wiarygodny niż założenia o tym, kto komu co robi.

I uwaga na temat sytuacji wykraczających poza czytanie sygnałów: jeśli doszło do prawdziwej bójki, jakiegokolwiek urazu albo pies wielokrotnie nie potrafi się uspokoić przy innych psach, to powód, by pracować z wykwalifikowanym behawiorystą, a nie zarządzać tym dalej w parku. Nagłe zmiany tolerancji u wcześniej towarzyskiego psa również uzasadniają kontrolę u weterynarza, bo ból jest częstą i często przeoczaną przyczyną.

Co z tego wynieść

Zabawa składa się z zachowań walki, z których usunięto intencję, dlatego wygląda i brzmi alarmująco i dlatego ocena po samych ruchach zawodzi.

Pięć sygnałów wykonuje całą pracę: zamiana ról, celowe osłabianie siły, podskakujący ruch, przerwy i luźne ciała.

Test zgody rozstrzyga sprawę w trzy sekundy. Przytrzymaj chwilę jednego psa i zobacz, czy drugi wraca.

Zanik przerw to najwcześniejszy wiarygodny sygnał eskalacji, dlatego warto okresowo przerywać długie sesje zabawy, zanim cokolwiek zacznie wyglądać niepokojąco.

A jeśli rozdzielasz psy fizycznie, chwytaj za tylne łapy, nie za obroże. Ten jeden szczegół zapobiega większości ugryzień, jakie dostają ludzie rozdzielający psy.

Najczęściej zadawane pytania
Czy warczenie podczas zabawy jest normalne?

Tak, i często jest głośniejsze i bardziej teatralne niż poważne warczenie, które zwykle jest niższe i krótsze. Samo warczenie mówi bardzo mało, a karanie za nie odbiera przydatną informację.

Mój pies zawsze jest na spodzie. Czy to źle?

Niekoniecznie, o ile role choć czasem się zamieniają, a pies wraca po więcej. Test zgody to sposób sprawdzenia: jeśli przerwiesz zabawę, a ten pies wraca do niej sam, to znaczy, że tego chce.

Czy duże i małe psy powinny się razem bawić?

Mogą, ale wymaga to większego nadzoru, bo duży pies bawiący się odpowiednio wciąż może przypadkiem zranić małego. Obserwuj, czy osłabianie siły jest naprawdę widoczne, i bądź gotowa przerwać szybciej niż przy parze dobranej rozmiarem.

Jak często powinnam przerywać zabawę?

Okresowo podczas długich lub intensywnych sesji, zanim cokolwiek zacznie wyglądać niepokojąco. Przywołanie obu psów na kilka sekund, a potem puszczenie ich z powrotem, utrzymuje pobudzenie pod kontrolą, a sama przerwa to właśnie to, co robi dobra zabawa naturalnie.

Gdzie mogę się tego nauczyć systematycznie?

Kierunek Język psów w świecie Psy w Astra Trainer obejmuje dwanaście kursów o odczytywaniu postawy, sygnałów stresu i komunikatów między psami w realnych chwilach. Lekcje trwają około pięciu minut, a pierwsza nie wymaga karty. Możesz zobaczyć, co znajdziesz w tym świecie.

Wreszcie zrozum swojego psa
Język psów to jeden z czterech kierunków w świecie Psy, obok Odżywiania i karmy, Szkoły szczeniaka i Petfluencera. Wszystko w jednym dostępie, który otwiera też pozostałych sześć światów. Zdaj egzamin końcowy i odbierz zweryfikowany certyfikat z twoim imieniem, a certyfikowani kursanci dołączają do sieci ekspertów odpowiadających na pytania innych.