Gdy litery mają już swoje liczby, można je nadać dowolnemu zapisanemu słowu. To urok tej techniki i zarazem jej problem.
Rozszerzenie metody poza ludzi
Systemy liter opisane w artykule o literach i liczbach powstały z myślą o imionach osób. Nic w tej arytmetyce nie ogranicza ich do ludzi.
Praktycy stosują więc tę samą metodę do wszystkiego, co da się zapisać.
Nazwy firm i marek. Najczęstsze zastosowanie komercyjne, gdzie nazwę oblicza się, zanim zostanie przyjęta.
Tytuły książek i produktów.
Nazwy miejsc, w tym ulic i miast.
Domeny i nazwy użytkownika.
Pojedyncze słowa, obliczane w celu znalezienia liczby powiązanej z jakimś pojęciem.
Ta metoda nie rozróżnia osoby, firmy i słowa. To, czy jest to zaleta, czy ostrzeżenie, zależy od tego, jak ostrożnie się z niej korzysta.
Starsi krewni tego pomysłu
Praktyka przypisywania liczb literom jest znacznie starsza niż współczesna numerologia, a znajomość jej przodków osadza ją w kontekście.
Hebrajska gematria. Litery hebrajskie niosą wartości liczbowe jako część samego systemu pisma, ponieważ w hebrajskim litery pełniły funkcję cyfr. Wokół zgodności sum słów rozwinęły się tradycje interpretacyjne, szeroko wykorzystywane w interpretacji kabalistycznej, o czym mowa w kierunku Kabała tego świata.
Grecka izopsefia. Ta sama zasada w języku greckim, gdzie litery również pełniły funkcję cyfr. Poświadczona w starożytności, między innymi w graffiti i inskrypcjach.
Arabskie wartości abdżad, działające podobnie w ramach tego alfabetu.
Jedna istotna różnica względem współczesnej numerologii. W tamtych systemach wartości liczbowe są nieodłączną częścią alfabetu, bo litery naprawdę były cyframi. We współczesnej numerologii anglojęzycznej wartości nadaje nowoczesny schemat, a jak pokazuje artykuł o literach, schematy te ze sobą konkurują.
To realna różnica. Gematria pracuje na zgodności, która istniała w samym systemie pisma. Współczesna numerologia pracuje na zgodności wprowadzonej w tym właśnie celu.
Co obliczają praktycy
Standardowe wielkości, przy użyciu wybranego systemu liter.
Suma całkowita, zredukowana do jednej cyfry lub liczby mistrzowskiej. Główna wartość, odczytywana jako ogólny charakter słowa.
Suma samogłosek, omówiona niżej.
Suma spółgłosek, podobnie.
Pierwsza litera, traktowana przez niektórych praktyków jako wpływ inicjujący.
Liczba wystąpień każdej cyfry, więc słowo z przewagą danej liczby jest odczytywane jako ją podkreślające.
Liczby brakujące, cyfry, które nie pojawiają się w słowie wcale, odczytywane przez niektórych jako nieobecności.
To już sześć liczb z jednego słowa, zanim dojdzie do jakiejkolwiek interpretacji. Ta obfitość to dokładnie to, czym zajmuje się sekcja o selekcji.
Jak jest to uczone w Astra Trainer
To Kod Słów, jeden z sześciu podtematów w kierunku Numerologia świata Duchowość.
Następuje po Ścieżce Numerologii A-Z, która ustala systemy liter, i łączy się z kierunkiem Kabała, gdzie gematria pojawia się we własnej tradycji. Lekcje trwają około pięciu minut, a pod każdą znajduje się wątek dyskusyjny.
Samogłoski i spółgłoski
Rozróżnienie przeniesione z numerologii imion i zastosowane do słów w ogóle.
Konwencja mówi, że samogłoski oblicza się osobno od spółgłosek, a obie sumy odczytuje się inaczej.
Suma samogłosek jest tradycyjnie odczytywana jako jakość wewnętrzna: to, czego imię pragnie lub do czego jest przyciągane, w numerologii osobistej nazywane czasem pragnieniem duszy.
Suma spółgłosek jest odczytywana jako wygląd zewnętrzny: jak imię się prezentuje, nazywane czasem liczbą osobowości.
Suma całkowita łączy obie w ogólny wyraz.
Jedna praktyczna komplikacja warta poznania, bo wywołuje spory. Litera Y bywa raz samogłoską, raz spółgłoską, a numerolodzy różnią się co do jej traktowania. Niektóre reguły klasyfikują ją według tego, czy w danym słowie brzmi jak samogłoska, inne przypisują jej stałą kategorię, jeszcze inne traktują ją jako obie naraz i dzielą wartość.
Ponieważ Y jest w imionach częste, to nie jest rzadki przypadek brzegowy — to kolejne miejsce, w którym dwoje praktyków może obliczyć to samo słowo inaczej i oboje stosować się przy tym do jakiejś reguły.
Problem selekcji
Uczciwy rdzeń tego artykułu i powód, dla którego ta technika zasługuje na więcej sceptycyzmu niż reszta numerologii.
Mając słowo i pożądaną liczbę, istnieje wiele dróg do wyniku.
Dwa systemy liter, dające różne sumy.
Sześć lub więcej wielkości na słowo: suma całkowita, samogłoskowa, spółgłoskowa, pierwsza litera, powtarzające się cyfry, brakujące cyfry.
Warianty pisowni. Z interpunkcją lub bez, ze spacjami, z ampersandami, z przyrostkami prawnymi jak sp. z o.o. czy S.A., z różnymi konwencjami wielkich liter.
Warianty nazwy. Nazwa handlowa, nazwa prawna, domena, skrót.
Wybory dotyczące redukcji. Czy zatrzymać się na liczbie mistrzowskiej i czy redukować przed zsumowaniem, czy po nim.
Pomnóż to wszystko, a z dowolnego słowa da się wyprowadzić szeroki zakres liczb. Jeśli chcesz, żeby nazwa wyszła jako 8, niemal na pewno znajdziesz drogę, która to da.
To problem niefalsyfikowalności, opisany w artykule o studiowaniu tradycji ezoterycznych, tutaj w szczególnie skoncentrowanej formie. Metoda z wystarczającą liczbą stopni swobody zawsze się sprawdzi, a metoda, która zawsze się sprawdza, niczego nie rozróżnia.
Warto powiedzieć wprost: to nie jest argument, że technika jest bezwartościowa. To argument, że technika potrzebuje dyscypliny, a bez niej po prostu zwróci to, czego się od niej chciało.
Jak z tego korzystać, nie oszukując samego siebie
Cztery reguły, które czynią tę praktykę uczciwą, i nie są trudne.
Zobowiąż się do metody, zanim policzysz. Wybierz system liter, sposób traktowania Y, konwencję pisowni i to, jakie wielkości odczytasz. Zapisz je. Dopiero potem policz. Ten jeden nawyk usuwa większość problemu selekcji.
Policz wszystkich kandydatów. Jeśli porównujesz kilka nazw firmy, przepuść każdą przez tę samą, ustaloną metodę i porównaj wyniki. Nie zatrzymuj się na pierwszej, która da przyjemną liczbę.
Zapisuj te, które nie pasowały. Praktyka, w której zauważa się tylko potwierdzenia, automatycznie gromadzi dowody na swoją korzyść. To trzymanie się chybień nadaje trafieniom jakiekolwiek znaczenie.
Zauważ wysiłek. Jeśli próbujesz czwartego wariantu pisowni, żeby uzyskać lepszą liczbę, przestałeś odczytywać nazwę i zacząłeś projektować odpowiedź. Jako ćwiczenie w nazewnictwie to w porządku, ale to nie jest interpretacja.
Warto zachować rozróżnienie między używaniem numerologii do wyboru nazwy, co jest świadomym ograniczeniem twórczym, a używaniem jej do odczytania nazwy, co wymaga nieprzestawiania metody, dopóki nie zgodzi się z tym, co chcesz usłyszeć.
To nie podstawa do podejmowania decyzji. Ten artykuł opisuje praktykę obliczeniową tak, jak uczy jej własna tradycja. Numerologia nie jest źródłem wskazówek medycznych, psychologicznych, finansowych ani prawnych i nic z tego tekstu nie powinno wpływać na decyzje biznesowe, dotyczące nazewnictwa, finansowe czy prawne. W tych sprawach skonsultuj się z wykwalifikowanym specjalistą w danej dziedzinie.
Co z tego wynika
Metoda liter rozciąga się na dowolne słowo, co jest zarówno zasięgiem tej techniki, jak i jej zagrożeniem.
Gematria i izopsefia to starsi krewni i różnią się w istotny sposób: ich wartości liter były częścią systemu pisma, a nie przypisane później.
Samogłoski i spółgłoski oblicza się osobno, a samo traktowanie Y jest przedmiotem sporu.
Przy dwóch systemach, sześciu wielkościach i wielu wariantach pisowni niemal każde słowo da się sprowadzić do niemal dowolnej liczby.
A dyscyplina, która to naprawia, jest prosta: ustal metodę na piśmie przed obliczeniem, przepuść przez nią każdego kandydata i zachowuj wyniki, które nie pasowały.
Czy numerologię można stosować do nazw firm?
Metoda działa dla dowolnego słowa, a praktycy powszechnie obliczają nazwy firm, tytuły, miejsca i domeny tymi samymi systemami liter, co dla imion.
Czym jest gematria i czym się różni?
Hebrajska praktyka przypisywania literom wartości liczbowych, wykorzystywana w interpretacji kabalistycznej. Różni się od współczesnej numerologii tym, że litery hebrajskie naprawdę pełniły funkcję cyfr, więc wartości były nieodłączną częścią systemu pisma, a nie przypisane później.
Jak traktuje się samogłoski i spółgłoski?
Osobno. Suma samogłosek jest odczytywana jako jakość wewnętrzna, a suma spółgłosek jako wygląd zewnętrzny, przy czym suma całkowita stanowi ogólny wyraz. Litera Y jest sporna, bo pełni obie funkcje.
Dlaczego tę technikę łatwo nadużyć?
Bo do wyniku prowadzi wiele dróg: dwa systemy liter, kilka wielkości na słowo, warianty pisowni i interpunkcji oraz wybory dotyczące redukcji. Przy wystarczającej liczbie opcji zwykle da się dojść do pożądanej liczby.
Jak korzystać z tego uczciwie?
Ustal metodę na piśmie przed obliczeniem, przepuść przez nią każdego kandydata, zapisuj wyniki, które nie pasowały do oczekiwań, i zauważaj moment, w którym próbujesz kolejnych wariantów, by uzyskać lepszą odpowiedź.



