Astra Trainer
Branże przyszłości

Inżynierowie nie czytają rynku, a handlowcy nie czytają elektrowni

Aleksandr Mikhailov
Founder, Astra Trainer
Zaktualizowano
9 min czytania

W energetyce więcej pieniędzy traci się przez niezrozumienie rynku niż przez niezrozumienie sprzętu.

Luka, która kosztuje realne pieniądze

Inżynierowie optymalizują elektrownię pod kątem parametrów technicznych. Zespoły handlowe optymalizują pozycję pod kątem ceny. Te dwie rozmowy toczą się w różnych pokojach, a skutki są widoczne.

Farma wiatrowa postawiona tam, gdzie wiatr jest doskonały, ale sieć nie przyjmie produkcji. Magazyn energii dobrany pod czas pracy, którego żaden strumień przychodów na danym rynku nie wynagradza. Elastyczny zasób dysponowany tak, by zmaksymalizować produkcję, choć wartość leżała w dostępności w konkretnych godzinach. Umowa PPA podpisana na założeniach co do przyszłych cen, których nikt z wiedzą operacyjną nie zweryfikował.

Każdy z tych przypadków to porażka tłumaczenia jednego języka na drugi, a nie porażka kompetencji.

Aktywo jest fizyczne, a przychód jest konstruktem rynkowym. Ktoś musi rozumieć oba te światy, a zwykle nie rozumie ich nikt.

To argument za tym, by traktować rynki energii jako kierunek inżynierski, a nie finansowy. To osoby techniczne potrzebują tej wiedzy najbardziej.

Co obejmuje ten kierunek

Zakres: ekonomia energetyki, rynki energii elektrycznej, polityka energetyczna, regulacje i analiza inwestycyjna.

Cztery obszary.

Struktura rynku. Rynki hurtowe, bilansowanie, usługi systemowe i mechanizmy zdolnościowe.

Kształtowanie cen. Merit order, ceny krańcowe, niedobór i wpływ generacji o zerowym koszcie krańcowym.

Instrumenty polityki. Systemy wsparcia, cena za emisję CO2, opłaty sieciowe i ich wzajemne oddziaływanie.

Inwestycje. Ekonomika projektu, sumowanie strumieni przychodów, podział ryzyka i struktury kontraktów.

Dlaczego ceny energii spadają poniżej zera

Najbardziej przydatna rzecz do zrozumienia w tym kierunku, bo tłumaczy sporo zachowań, które inaczej wydają się niezrozumiałe.

Energii elektrycznej w sieci nie da się magazynować. Podaż i popyt muszą się zgadzać nieprzerwanie, sekunda po sekundzie, inaczej częstotliwość odchyla się i urządzenia się rozłączają. To ograniczenie sprawia, że ten rynek jest tak specyficzny.

Rynki hurtowe zwykle rozliczają się po koszcie najdroższego wytwórcy potrzebnego do pokrycia popytu. Wiatr i słońce mają niemal zerowy koszt krańcowy, bo paliwo jest darmowe, więc oferują energię blisko zera i wypychają droższe elektrownie z rankingu. Gdy produkcja z OZE jest wysoka, a popyt niski, cena rozliczeniowa spada do bardzo niskich poziomów.

Może spaść poniżej zera, i powody są racjonalne.

Struktury dotacji. Wytwórca opłacany za każdą wyprodukowaną jednostkę może wciąż zarabiać przy lekko ujemnej cenie, więc zapłaci, byle produkować dalej, zamiast się zatrzymać.

Koszty wyłączenia. Duże elektrownie cieplne i jądrowe są drogie i powolne w wyłączaniu i ponownym uruchamianiu, więc zaakceptowanie ujemnej ceny na kilka godzin bywa tańsze niż cykliczne zatrzymywanie.

System potrzebuje równowagi. Ktoś musi skonsumować nadwyżkę, a ujemna cena to sygnał, który za to płaci.

Trzy konsekwencje istotne komercyjnie. Przychód wytwórców OZE to nie po prostu produkcja razy średnia cena, bo ich produkcja koreluje z produkcją innych, więc zarabiają najmniej właśnie wtedy, gdy produkują najwięcej. Elastyczny popyt i magazyny energii zarabiają dokładnie na tej zmienności. A rynek zaprojektowany wokół cen krańcowych zachowuje się inaczej, gdy znaczna część floty ma koszt krańcowy bliski zeru – to żywa i nierozstrzygnięta debata polityczna, a nie sprawa zamknięta.

Miejsce tego kierunku w domenie

Ekonomia, rynki i polityka energetyczna to dziewiąty z dziewięciu kierunków w domenie energetyki, klimatu i energii jądrowej Astra Trainer, i to on decyduje, czy cokolwiek z pozostałych ośmiu w ogóle powstanie. Przyłączenie do sieci, czas pracy magazynów, finansowanie energetyki jądrowej, odbiór wodoru i inwestycje dekarbonizacyjne – wszystko zależy od struktury rynku i polityki.

Najściślej łączy się z systemami energetycznymi i sieciami elektroenergetycznymi, bo ograniczenia sieci i wyniki rynkowe to ten sam problem widziany z dwóch stron, oraz z magazynowaniem energii, którego cały model biznesowy opiera się na zachowaniu rynku. Zobacz dziewięć kierunków tutaj.

Zdolności wytwórcze – płatność za istnienie, nie za produkcję

Pojęcie, które konsekwentnie myli osoby przychodzące z inżynierii, a które decyduje o opłacalności bardzo wielu elektrowni.

Rynek czysto energetyczny płaci wytwórcom za to, co produkują. Problem w tym, że system potrzebuje wystarczających mocy dostępnych na godziny szczytowego popytu, a elektrownia pracująca tylko kilkadziesiąt godzin rocznie nie odzyska kosztów stałych z tych godzin, chyba że ceny w nich są ekstremalnie wysokie – na co regulatorzy niechętnie się zgadzają, a konsumenci tego nie lubią.

Mechanizmy zdolnościowe rozwiązują to, płacąc elektrowni za samą dostępność, niezależnie czy pracuje. Wytwórca zobowiązuje się być gotowy na wezwanie i ponosi kary, jeśli go zabraknie.

Trzy rzeczy warte zapamiętania.

To instrument niezawodności, nie dotacja w zwykłym sensie. Kupuje ubezpieczenie od niedoboru.

Konstrukcja decyduje, co przyciąga. Zasady dotyczące czasu trwania, derratingu i kwalifikowalności decydują, czy mechanizm wynagradza turbiny gazowe, magazyny energii, reakcję strony popytowej czy połączenia międzysystemowe, a drobne decyzje projektowe przesuwają miliardy.

Jest przedmiotem sporu. Ekonomiści nie zgadzają się co do tego, czy mechanizmy zdolnościowe naprawiają realną wadę rynku, czy tłumią sygnały cenowe, które inaczej przyciągnęłyby elastyczność. Obie strony bronią swoich stanowisk poważnymi argumentami, a same konstrukcje mocno różnią się między rynkami.

Redukcje mocy i dlaczego lokalizacja decyduje o zwrocie

Praktyczny mechanizm, przez który dwa technicznie identyczne projekty dają różne wyniki finansowe.

Redukcja mocy to produkcja, którą można było wygenerować, a się nie wygenerowało, bo sieć nie mogła jej przyjąć albo system jej nie potrzebował. Dzieje się to z kilku powodów: lokalnych ograniczeń przesyłowych, ogólnosystemowej nadpodaży, wymogów stabilności zmuszających do utrzymania minimum generacji synchronicznej, albo ujemnych cen czyniących produkcję nieopłacalną.

To, czy wytwórca otrzymuje rekompensatę za zredukowaną produkcję, zależy wyłącznie od konstrukcji rynku i warunków kontraktu, a to bardzo się różni.

Poniżej zestaw realiów komercyjnych, które inżynierowie często poznają zbyt późno.

Najlepszy zasób to nie najlepsza lokalizacja. Miejsce z doskonałym wiatrem za ograniczoną siecią może zarobić mniej niż przeciętna lokalizacja z pewnym dostępem.

Ceny różnią się w zależności od lokalizacji na rynkach z wyceną węzłową lub strefową, czasem drastycznie, a różnica odzwierciedla dokładnie te ograniczenia.

Współlokalizacja magazynu energii zmienia rachunek, pochłaniając produkcję, która inaczej zostałaby zredukowana, i przesuwając ją na godziny o wyższej cenie.

Ryzyko redukcji mocy to zmienna, którą da się sfinansować. Wyceniają je kredytodawcy, a projekt, który nie ocenił go właściwie, odkryje tę lukę w momencie, gdy naprawa będzie najdroższa.

Role po imieniu

Analitycy rynku energii.

Traderzy energii i optymalizatorzy dyspozycji.

Ekonomiści energetyki, w polityce, regulacjach i doradztwie.

Specjaliści do spraw regulacyjnych, gdzie szczegóły konstrukcji decydują o wynikach.

Analitycy finansowania projektów infrastruktury energetycznej.

Osoby zawierające i strukturyzujące umowy PPA.

Menedżerowie optymalizacji aktywów, prowadzący magazyny i elastyczne elektrownie względem rynku.

Analitycy prognoz dla cen, popytu i produkcji odnawialnej.

Analitycy polityki w administracji rządowej, u regulatorów i u operatorów systemów.

Kogo można przekwalifikować

Inżynierowie systemów elektroenergetycznych. Przekwalifikowanie o najwyższej wartości w tym kierunku. Ktoś, kto rozumie ograniczenia sieci i uczy się struktury rynku, natychmiast staje się rzadki i cenny.

Personel eksploatacji elektrowni. W optymalizację aktywów, gdzie trzymają się limitów operacyjnych, które czysto handlowy analityk łatwo pomyli.

Analitycy finansowi. W finanse energetyki, gdzie potrzebują kontekstu fizycznego i regulacyjnego, a nie samego modelowania.

Analitycy danych i progności. W prognozowanie cen i produkcji – rosnący obszar, gdzie metoda istnieje, ale brakuje wiedzy branżowej.

Personel handlowy z ropy i gazu. W rynki energii elektrycznej, z zastrzeżeniem, że brak magazynowalności energii elektrycznej sprawia, że zachowuje się ona inaczej niż znane im rynki towarowe.

Specjaliści od polityki i regulacji z innych sektorów regulowanych.

Inżynierowie przechodzący do ról deweloperskich, którzy potrzebują tej wiedzy, a zwykle nie dostają jej wcale.

To nie porada finansowa ani inwestycyjna. Ten kierunek opisuje, jak zbudowane są rynki energii i instrumenty polityki. To treść edukacyjna, nie porada inwestycyjna, handlowa, prawna czy regulacyjna, i nic w niej nie jest rekomendacją dotyczącą żadnego aktywa, kontraktu ani pozycji. Handel energią jest działalnością regulowaną w większości jurysdykcji, podlegającą wymogom dotyczącym nadużyć rynkowych, raportowania i licencjonowania, które różnią się między rynkami i się zmieniają. W konkretnych decyzjach organizacje powinny korzystać z porady wykwalifikowanych specjalistów.

Co warto z tego zapamiętać

Energii elektrycznej nie da się magazynować w sieci, i ten jeden fizyczny fakt tłumaczy każdą niezwykłą cechę tego rynku.

Ceny ujemne to racjonalne zachowanie wynikające ze struktur dotacji i kosztów wyłączania, a nie usterka systemu.

Mechanizmy zdolnościowe płacą za dostępność, bo rynki czysto energetyczne mogą nie sfinansować rezerwy potrzebnej systemowi, a ich konstrukcja decyduje o tym, co przyciągają.

Redukcje mocy i lokalizacja sprawiają, że dwa identyczne projekty mogą osiągać bardzo różne zwroty, a to ryzyko wyceniają kredytodawcy, niezależnie od tego, czy deweloper je ocenił.

A cenna jest tu osoba, która trzyma w rękach obie połowy. Inżynierowie, którzy uczą się rynku, szybko stają się rzadcy, a niemal nikt ich tego nie uczy.

Najczęściej zadawane pytania
Dlaczego ceny energii spadają poniżej zera?

Bo podaż i popyt muszą się zgadzać nieprzerwanie, a wytwórcy z dotacjami zależnymi od produkcji lub kosztownym wyłączaniem i ponownym uruchamianiem wolą płacić, byle działać dalej. Ujemna cena to sygnał, który płaci komuś za wchłonięcie nadwyżki.

Dlaczego wytwórcy OZE zarabiają mniej, niż sugerują średnie ceny?

Bo ich produkcja koreluje z produkcją innych źródeł odnawialnych na tym samym rynku, więc ceny są najniższe właśnie wtedy, gdy produkują najwięcej. Przychód to nie produkcja razy średnia cena.

Do czego służy mechanizm zdolnościowy?

Płaci elektrowniom za dostępność w godzinach niedoboru, bo elektrownia pracująca tylko kilkadziesiąt godzin rocznie nie odzyska kosztów stałych z rynku czysto energetycznego bez ekstremalnie wysokich cen niedoboru. Czy to naprawia realną wadę rynku, jest przedmiotem prawdziwego sporu.

Dlaczego lokalizacja zmienia zwrot z projektu?

Bo ograniczenia sieci powodują redukcje mocy, rekompensata za zredukowaną produkcję zależy od konstrukcji rynku i warunków kontraktu, a wiele rynków wycenia energię inaczej w zależności od lokalizacji. Doskonały zasób za ograniczoną siecią może zarobić mniej niż przeciętny zasób z pewnym dostępem.

Kto najbardziej korzysta ze szkolenia z rynków energii?

Inżynierowie systemów elektroenergetycznych, którzy stają się rzadcy i cenni, gdy połączą obraz sieci i rynku, a za nimi personel eksploatacji przechodzący do optymalizacji aktywów i inżynierowie przechodzący do ról deweloperskich.

Naucz inżynierów rozumieć rynek
Dziewięć kierunków w energetyce, klimacie i energii jądrowej, w tym ekonomia, rynki i polityka energetyczna obok sieci, magazynowania, energii jądrowej i dekarbonizacji. Dopasowane razem z twoimi zespołami, w pięciominutowych lekcjach.