Astra Trainer
Branże przyszłości

Najlepiej wyszkolona kadra energetyczna jest w sektorze, z którego wszyscy chcą odejść

Aleksandr Mikhailov
Founder, Astra Trainer
Zaktualizowano
9 min czytania

Gdybyś miał zaprojektować od zera system szkoleń dla inżynierii energetycznej wysokiego ryzyka, wyszłoby ci coś bardzo bliskiego temu, co już zbudował przemysł naftowo-gazowy.

Kompetencja budowana dekadami

Sektor prowadzi niebezpieczne procesy na dużą skalę, w odległych i wrogich lokalizacjach, pod nadzorem regulacyjnym, z konsekwencjami awarii liczonymi w ludzkim życiu i miliardach. Ta presja wykształciła dyscypliny, których większość branż nigdy nie musiała rozwijać.

Formalne zarządzanie bezpieczeństwem procesowym z myśleniem w kategoriach barier i skwantyfikowaną oceną ryzyka. Systemy zezwoleń na pracę i zarządzanie zmianą. Inżynieria niezawodności i zarządzanie integralnością majątku w starzejącej się infrastrukturze. Realizacja wielkich projektów kapitałowych z dyscypliną harmonogramu i interfejsów. Zdolność reagowania kryzysowego, ćwiczoną, a nie tylko udokumentowaną.

Duża część tego istnieje, bo nauczono się tego kosztownie, po katastrofach, które przekształciły regulacje w całych krajach.

Transformacja energetyczna potrzebuje dokładnie tych dyscyplin, a w większości buduje je od zera w sektorach, które nie miały jeszcze swojej kosztownej lekcji.

To argument za traktowaniem tego kierunku jako źródła kadr, a nie sektora w upadku, i to właśnie dlatego ten kierunek w ogóle istnieje w tej domenie.

Co obejmuje ten kierunek

Zakres: inżynieria naftowa, rafinacja i procesy petrochemiczne, bezpieczeństwo procesowe, integralność majątku oraz umiejętności przenoszące się do innych sektorów energetycznych.

Cztery obszary.

Upstream. Złoże, wiercenia, wydobycie i charakteryzacja podpowierzchniowa.

Downstream. Rafinacja, petrochemia, inżynieria procesowa i eksploatacja.

Integralność i bezpieczeństwo. Bezpieczeństwo procesowe, integralność majątku, kontrola i niezawodność.

Ścieżki transformacji. Gdzie każdy z powyższych obszarów przekłada się na morską energetykę wiatrową, wodór, składowanie węgla, geotermię i energetykę jądrową.

Co przenosi się niemal bez zmian

Konkret ma tu znaczenie, bo mgliste deklaracje o przenośności umiejętności kończą się rozczarowanymi ludźmi.

Zarządzanie bezpieczeństwem procesowym do wodoru, amoniaku i wychwytu węgla. Najsilniejsze przeniesienie w całym kierunku. To niebezpieczne instalacje procesowe, a metodyka jest ta sama. Nowsze sektory energetyczne często nie zbudowały tej kompetencji, co widać w ich rejestrach wypadków.

Operacje offshore do morskiej energetyki wiatrowej. Operacje morskie, zarządzanie jednostkami pływającymi, praca na wysokości i nad wodą, logistyka śmigłowcowa, zarządzanie odległą lokalizacją i związana z tym kultura bezpieczeństwa przekładają się wprost na budowę i utrzymanie morskich farm wiatrowych.

Podpowierzchnia do składowania węgla i geotermii. Charakteryzacja złoża, projektowanie odwiertów, wiercenie, zatłaczanie, integralność skały nadkładowej i długoterminowy monitoring to ten sam problem, tylko z innym płynem. Geologiczne składowanie węgla jest bliskie praktyce inżynierii złożowej, a głęboka geotermia to wiercenie i zarządzanie złożem.

Urządzenia wirujące do wszystkiego. Turbiny, sprężarki, pompy i ich monitorowanie stanu pojawiają się w wytwarzaniu energii, magazynowaniu i przemyśle.

Realizacja wielkich projektów do energetyki jądrowej i infrastruktury sieciowej. Zdolność do dostarczenia wielomiliardowego programu kapitałowego z setkami interfejsów jest rzadka i decydująca właśnie w tych sektorach, które z tym się zmagają.

Rurociągi do sieci wodorowych i dwutlenku węgla, z wprost nauczaną zgodnością materiałową, bo to właśnie tam leży prawdziwa różnica.

Miejsce tego kierunku w domenie

Systemy ropy, gazu i petrochemii to szósty z dziewięciu kierunków w domenie energetyki, klimatu i energii jądrowej Astra Trainer, celowo pozycjonowany jako źródło, a nie cel. Pozostałe kierunki tej domeny potrzebują ludzi, a to właśnie tu skupia się dziś większość odpowiedniego doświadczenia.

Łączy się najbezpośredniej z technologią wodoru i ogniw paliwowych, z zarządzaniem węglem i dekarbonizacją przemysłu oraz z energetyką jądrową, gdzie zarówno bezpieczeństwo procesowe, jak i dyscyplina realizacji projektów są rzadkie. Łączy się też z zaawansowaną produkcją oraz inżynierią i światem zbudowanym. Zobacz dziewięć kierunków tutaj.

Co się nie przenosi, i trzeba to powiedzieć wprost

Uczciwy program nazywa luki, bo nienazwane luki stają się porażkami przypisywanymi jednostce.

Wiedza o systemach elektroenergetycznych. Ropa i gaz to przemysł procesowy. OZE i praca sieciowa to problemy inżynierii elektrycznej. Analiza systemów elektroenergetycznych, automatyka zabezpieczeniowa, falowniki i kodeksy sieciowe to dla większości ludzi z tego sektora naprawdę nowa wiedza.

Struktury rynkowe i komercyjne. Rynki energii elektrycznej, mechanizmy zdolnościowe, redukcje mocy i umowy PPA nie mają prawdziwego odpowiednika w praktyce komercyjnej ropy i gazu.

Kultura skali i kosztów. Projekty odnawialne działają na cieńszych marżach, z mniejszym zapasem bezpieczeństwa i mniejszymi zespołami. Praktyki normalne przy poziomie kosztów ropy i gazu są tu nie do udźwignięcia, a ludzie, którzy je przynoszą, są postrzegani jako powolni i drodzy.

Ramy regulacyjne się różnią. Znajomość jednego reżimu nie przenosi się na inny, a regulacje jądrowe w szczególności nie przypominają niczego znanego z ropy i gazu.

Eksploatacja rozproszona i cyfrowa. Zarządzanie tysiącami małych aktywów zdalnie to inny model eksploatacyjny niż zarządzanie kilkoma bardzo dużymi.

Problem płacy i geografii

Część, którą większość badań nad transformacją kadr wspomina zdawkowo, a potem omija.

Płace są często niższe. Ropa i gaz historycznie płaciły premię za zagrożenie, rotacyjny tryb pracy i specjalistyczne umiejętności. Wiele ról w OZE tego nie dorównuje. Mówienie doświadczonemu inżynierowi, że jego umiejętności są cenne, a potem oferowanie niższej pensji, to problem wiarygodności, i to najczęstszy pojedynczy powód niskiego zainteresowania programami transformacji.

Miejsca pracy są gdzie indziej. Zatrudnienie w ropie i gazie koncentruje się w konkretnych regionach. Zatrudnienie w nowej energetyce koncentruje się w innych. Przeprowadzka wiąże się z mieszkaniem, szkołami, karierą partnera i wspólnotą, a nic z tego nie pojawia się w macierzy umiejętności.

Tożsamość liczy się bardziej, niż zakładają pracodawcy. Ludzie, którzy spędzili trzydzieści lat w branży i którzy często są dumni z pracy dziś publicznie opisywanej jako szkodliwa, źle reagują na programy ujęte w ramach ratowania. Skuteczne ujęcie traktuje ich jako posiadaczy kompetencji, których potrzebuje nowy sektor, bo to jest po prostu prawda.

Okno się zamyka. Ludzie odchodzący z sektora do niezwiązanej pracy zabierają swoją wiedzę ze sobą, i ona nie wraca. Program transferu przeprowadzony, gdy doświadczenie jest jeszcze na miejscu, to zupełnie inne, znacznie tańsze przedsięwzięcie niż taki sam program przeprowadzony później.

Role po imieniu

Inżynierowie bezpieczeństwa procesowego. Najcenniejsze przeniesienie w tym kierunku.

Inżynierowie integralności majątku i kontroli.

Inżynierowie złożowi i podpowierzchniowi, w składowanie węgla i geotermię.

Inżynierowie wiertniczy, w geotermię i odwierty zatłaczające.

Inżynierowie urządzeń wirujących i niezawodności.

Personel operacji morskich, w morską energetykę wiatrową.

Inżynierowie procesu i sterowania, w instalacje wodoru, amoniaku i wychwytu.

Personel kontroli projektów i rozruchu, w energetykę jądrową i infrastrukturę sieciową.

Technicy aparatury kontrolno-pomiarowej i elektrycy, w eksploatację sieci i OZE.

Kogo można przekwalifikować

Ten kierunek odwraca zwykłe pytanie. Ludzie są już wyszkoleni, a pytanie brzmi, jaką warstwę dodać.

Inżynierowie procesowi. Dodaj specyfikę wodoru i wychwytu węgla, a przeniesienie jest niemal natychmiastowe.

Personel podpowierzchniowy. Dodaj zachowanie dwutlenku węgla, długoterminowy monitoring szczelności i ramy regulacyjne dla składowania.

Załogi offshore. Dodaj systemy specyficzne dla turbin wiatrowych oraz wymogi pracy na wysokości i ratownictwa właściwe temu sektorowi.

Elektrycy i technicy AKPiA. Dodaj systemy elektroenergetyczne i specyfikę sieci – to największa prawdziwa luka.

Personel realizacji projektów. Dodaj otoczenie regulacyjne i interesariuszy docelowego sektora, zwłaszcza jądrowego.

Personel eksploatacji i utrzymania. Dodaj model aktywów rozproszonych, co jest bardziej zmianą kultury eksploatacyjnej niż techniczną.

Personel handlowy i planistyczny. Dodaj strukturę rynku energii elektrycznej, która nie ma odpowiednika w ich obecnej pracy.

Kompetencje są specyficzne dla sektora i lokalizacji. Ropa, gaz, morska energetyka wiatrowa, wodór, energetyka jądrowa i praca sieciowa działają każda w ramach własnych ustawowych systemów kompetencji, upoważnień i bezpieczeństwa, a posiadanie kwalifikacji w jednym sektorze nie daje niczego w drugim. Praca offshore, praca pod wysokim napięciem i eksploatacja obiektów dużego ryzyka wymagają odrębnych certyfikatów i upoważnień dla danej lokalizacji. Astra Trainer buduje przenośną wiedzę techniczną i wspiera przygotowanie do tych ścieżek. Nie nadaje żadnego certyfikatu, upoważnienia ani zgody na pracę.

Co warto z tego zapamiętać

Ropa i gaz zbudowały kompetencje w zakresie bezpieczeństwa procesowego, integralności i wielkich projektów, których potrzebuje transformacja energetyczna, a których sama w dużej mierze nie zbudowała.

Umiejętności podpowierzchniowe przenoszą się dokładniej, niż zakłada większość ludzi, bo składowanie węgla i głęboka geotermia to inżynieria złożowa z innym płynem.

Prawdziwe luki to systemy elektroenergetyczne, struktury rynkowe i kultura kosztów, a nazwanie ich wprost jest tym, co sprawia, że program transformacji działa.

Płaca, geografia i tożsamość to przeszkody, które zatapiają te programy, i żadna z nich nie jest problemem technicznym.

A okno jest otwarte tylko dopóki doświadczenie jest jeszcze w sektorze. Potem znika.

Najczęściej zadawane pytania
Co najlepiej przenosi się z ropy i gazu do nowej energetyki?

Zarządzanie bezpieczeństwem procesowym do wodoru, amoniaku i wychwytu węgla; operacje morskie do morskiej energetyki wiatrowej; podpowierzchnia i wiercenia do składowania węgla i geotermii; urządzenia wirujące wszędzie; oraz realizacja wielkich projektów do energetyki jądrowej i infrastruktury sieciowej.

Co się nie przenosi?

Wiedza o systemach elektroenergetycznych, struktury rynku energii elektrycznej i komercyjne, niższa kultura kosztowa projektów odnawialnych, ramy regulacyjne specyficzne dla sektora oraz model eksploatacyjny aktywów rozproszonych.

Dlaczego programy transformacji zawodzą mimo dobrego dopasowania umiejętności?

Płace są często niższe, miejsca pracy są w innych regionach, a programy ujęte jako ratunek, a nie uznanie kompetencji, spotykają się z oporem doświadczonych ludzi dumnych ze swojej pracy.

Czy składowanie węgla naprawdę przypomina podpowierzchniową pracę w ropie i gazie?

Bardzo blisko. Charakteryzacja złoża, projektowanie odwiertów, zatłaczanie, integralność skały nadkładowej i długoterminowy monitoring to te same dyscypliny zastosowane do innego płynu, z zapewnieniem szczelności w znacznie dłuższej perspektywie czasowej jako głównym dodatkiem.

Dlaczego moment ma znaczenie?

Bo doświadczeni ludzie, którzy zupełnie odchodzą z energetyki, zabierają ze sobą nieudokumentowaną wiedzę. Przeniesienie kompetencji, gdy doświadczenie jest jeszcze w sektorze, jest znacznie tańsze niż odbudowanie go później.

Przenieś kompetencje, nie tylko ludzi
Dziewięć kierunków w energetyce, klimacie i energii jądrowej, w tym systemy ropy, gazu i petrochemii obok wodoru, dekarbonizacji, sieci i energetyki jądrowej. Dopasowane razem z twoimi zespołami, w pięciominutowych lekcjach.