Zapytaj, dlaczego badanie ma opóźnienie, a odpowiedzi zwykle brzmią: zatwierdzenie regulacyjne, rekrutacja albo dostawy.
Przyjrzyj się bliżej rekrutacji, a często okazuje się, że to coś innego: ośrodki, które nie mogą się otworzyć, bo nie mają kto prowadzić badania, albo otwarte ośrodki wolno przesiewające uczestników, bo koordynator obsługuje trzy protokoły naraz.
Skąd naprawdę bierze się opóźnienie
Badanie kliniczne to operacja rozproszona. Każdy uczestniczący ośrodek potrzebuje ludzi, którzy potrafią przesiewać pod kątem kryteriów kwalifikacji, prawidłowo uzyskiwać zgodę, dokładnie stosować protokół, zbierać i zapisywać dane poprawnie, zarządzać produktem badanym, zgłaszać zdarzenia bezpieczeństwa w określonych terminach i przetrwać monitoring oraz audyt.
To konkretny zestaw umiejętności. To nie to samo co praktyka kliniczna, a klinicyści nie są w tym automatycznie dobrzy.
Badanie opóźnione, bo ośrodek nie ma nikogo przeszkolonego do jego prowadzenia, jest rejestrowane jako problem rekrutacyjny. To problem kadrowy z objawem rekrutacyjnym.
Konsekwencja się kumuluje. Opóźnienie wydłuża harmonogram, podnosi koszty, a czasem decyduje o tym, czy badanie w ogóle jest wykonalne.
Co obejmuje ten kierunek
Zakres: projektowanie badań i ich fazy, etyka, monitoring, dane kliniczne i GCP.
Pięć kompetencji.
Projektowanie badań i fazy. Do czego służy każda faza, na jakie pytanie odpowiada i dlaczego protokół jest zbudowany tak, a nie inaczej. Personel, który to rozumie, podejmuje lepsze decyzje, gdy w piątek po południu dzieje się coś nieoczekiwanego.
Good Clinical Practice. Międzynarodowy standard regulujący prowadzenie badań. Ma wagę prawną i jest wymogiem kwalifikacyjnym, a nie wskazówką.
Etyka i zgoda. Omówione poniżej, bo to temat często źle rozumiany.
Zbieranie i zarządzanie danymi. Dokumentacja źródłowa, formularze opisu przypadku, zapytania oraz zasada, że dane muszą być identyfikowalne do źródła.
Zgłaszanie zdarzeń niepożądanych. Rozpoznawanie, klasyfikowanie i zgłaszanie zdarzeń niepożądanych w określonych terminach, z obowiązkami, które nie podlegają negocjacji.
Obciążenie ośrodka, którego nikt nie liczy
Warto to nazwać, bo właśnie tam po cichu psuje się operacyjna strona badań.
Protokoły są bardziej złożone niż kiedyś. Więcej ocen, więcej wizyt, więcej kryteriów kwalifikacji, więcej punktów danych na uczestnika. Każdy dodatek jest osobno uzasadniony, a razem tworzą obciążenie, które spada na personel ośrodka.
Każde badanie ma własne systemy. Ośrodek prowadzący kilka badań obsługuje kilka różnych systemów elektronicznego zbierania danych, kilka platform randomizacji, kilka portali szkoleniowych, każdy z własnymi loginami i własnymi dziwactwami.
Wymogi szkoleniowe się powtarzają. Każdy protokół wymaga własnego, udokumentowanego szkolenia dla każdej osoby. Koordynator ośrodka może spędzać sporą część czasu na dokumentacji szkoleń zamiast na uczestnikach.
Wizyty monitorujące zabierają czas ośrodka. Przygotowanie i obsługa monitoringu to realna praca, rzadko odpowiednio zasobowana.
Wniosek kadrowy: planowanie zdolności ośrodka musi liczyć narzuty, nie tylko wizyty uczestników. Ośrodki uznawane za mające zdolność często jej nie mają.
Jak to się wpisuje w domenę
Badania kliniczne i próby kliniczne to piąty z dziesięciu kierunków w domenie medycyny i healthtech Astra Trainer, czerpiący metodologię ze zdrowia publicznego i epidemiologii oraz łączący się z farmakologią, medycyną precyzyjną i systemami oraz regulacjami ochrony zdrowia.
Łączy się też z domeną biotechnologii, gdzie odkrywanie leków i biotechnologia farmaceutyczna obejmują proces rozwoju, w który wpisują się te badania. Sponsorzy i organizacje prowadzące badania kontraktowe często zestawiają oba kierunki. Lekcje trwają pięć minut, co pasuje personelowi ośrodków, który nie ma długich bloków czasowych i już dźwiga szkolenia z protokołów. Zobacz tu dziesięć kierunków.
Etyka to praca, nie papierologia
Zgodę rutynowo opisuje się tak, jakby była formularzem. Takie traktowanie to zarówno błąd etyczny, jak i ryzyko zgodności, i to rozróżnienie warto uczyć porządnie.
Zgoda to proces. Zaczyna się przed jakimkolwiek podpisem, trwa przez cały udział w badaniu i trzeba do niej wracać, gdy coś się zmienia. Uczestnik może się wycofać w dowolnym momencie bez podania powodu i bez wpływu na swoją opiekę.
Zdolność to ocena. Czy ktoś potrafi zrozumieć, zapamiętać, rozważyć i zakomunikować decyzję. Zmienia się w zależności od stanu, leków i pory dnia, i nie ustala się jej na podstawie tego, czy ktoś potrafi napisać swoje imię.
Zrozumienie trzeba sprawdzić, a nie zakładać. Przeczytanie komuś dokumentu to nie to samo co jego zrozumienie przez tę osobę. Dobra praktyka polega na potwierdzeniu zrozumienia konkretnych rzeczy, które mają znaczenie: że to badanie naukowe, że udział jest dobrowolny, jakie są alternatywy.
Błędne przekonanie terapeutyczne jest częste. Uczestnicy często wierzą, że badanie ma im przynieść osobistą korzyść, zwłaszcza gdy są chorzy, a opcje są ograniczone. Rozpoznanie i skorygowanie tego przekonania to część uczciwego uzyskiwania zgody, i wymaga kogoś, kto rozumie to rozróżnienie na tyle dobrze, by wyjaśnić je życzliwie.
Podatność na zagrożenia wymaga więcej, nie mniej. Dzieci, osoby bez pełnej zdolności, osoby w ostrym cierpieniu i osoby o ograniczonych alternatywach potrzebują dodatkowych zabezpieczeń.
Personel przeszkolony do uzyskania podpisu będzie uzyskiwał podpisy. Personel, który rozumie, po co istnieje zgoda, zauważy, kiedy jej naprawdę nie ma, i ta różnica jest powodem, dla którego to zagadnienie należy do programu szkoleniowego, a nie do pakietu wdrożeniowego.
Role po imieniu
Koordynatorzy badań klinicznych i pielęgniarki badań. Ludzie, którzy faktycznie prowadzą badania w ośrodku. Największa populacja i największy niedobór.
Monitorzy badań klinicznych (CRA). Monitorują ośrodki w imieniu sponsora. Wysoka rotacja i stały popyt.
Menedżerowie danych klinicznych. Zbieranie, czyszczenie i zamykanie danych. Uporczywy niedobór, rzadko planowany.
Farmaceuci i technicy farmacji badań klinicznych. Obsługa produktu badanego, która ma własne wymagania.
Specjaliści regulacyjni i od uruchamiania badań. Uzyskiwanie zatwierdzeń badań i otwieranie ośrodków, gdzie tkwi spora część harmonogramu.
Menedżerowie badań i menedżerowie projektów.
Personel farmakonadzoru i bezpieczeństwa, z ustawowymi obowiązkami zgłaszania.
Biostatystycy i metodolodzy, łączący się z kierunkiem epidemiologii.
Kogo można w to przekwalifikować
Pielęgniarki. Zdecydowanie najsilniejsza grupa. Już rozumieją środowisko kliniczne, komunikację z pacjentem, dyscyplinę dokumentacji i bezpieczeństwo. Potrzebują ram badawczych, czyli krótszej połowy. Wiele pielęgniarek nie wie, że te role istnieją.
Personel farmacji. W stronę farmacji badań klinicznych i szerszych ról koordynacyjnych.
Personel laboratoryjny. Obsługa próbek, przetwarzanie i łańcuch dowodowy są im już znane.
Analitycy danych i administratorzy. W stronę zarządzania danymi klinicznymi, gdzie niedobór jest chroniczny.
Absolwenci nauk przyrodniczych. Tradycyjna ścieżka wejścia, która działa w połączeniu z ustrukturyzowanym szkoleniem, a nie w domyśle, że zadziała sama.
Specjaliści jakości z innych regulowanych branż. Sposób myślenia audytowo-dokumentacyjny przenosi się bezpośrednio.
GCP to wymóg, nie temat. Szkolenie z Good Clinical Practice i szkolenie specyficzne dla protokołu są obowiązkowe, dokumentowane i podlegają audytowi, a prowadzenie badania bez nich to naruszenie regulacyjne. Kilka ról wymaga też rejestracji zawodowej. Ustrukturyzowana nauka buduje zrozumienie, które czyni ludzi skutecznymi, i przygotowuje ich do tych ścieżek. Nie stanowi certyfikacji GCP, szkolenia z protokołu ani delegowania odpowiedzialności za badanie, które spoczywa na badaczu i sponsorze.
Dlaczego rotacja to prawdziwy koszt
Rotacja w rolach badań klinicznych jest wysoka, a koszt jest większy, niż sugeruje wyliczenie kosztu zastąpienia.
Odchodzący koordynator zabiera wiedzę specyficzną dla protokołu, relacje z uczestnikami, którzy mu ufają, znajomość lokalnych procesów oraz praktyczne rozeznanie, kogo z badaczy zapytać o co. Zastępca potrzebuje szkolenia z protokołu, dostępu do systemów i miesięcy, żeby to wszystko odbudować.
Tymczasem rekrutacja zwalnia, zapytania się kumulują, a wyniki monitoringu rosną.
Dwa wnioski. Retencja jest tu warta więcej niż w większości funkcji, bo wiedza jest specyficzna i wolno się ją odbudowuje. A organizacje, które szkolą własną ścieżkę zamiast konkurować o doświadczony personel, rozwiązują problem, który reszta sektora przerzuca między sobą.
Co warto z tego zapamiętać
Opóźnienie badania to często obsada ośrodka noszona pod etykietą rekrutacji.
Prowadzenie badania to odrębny zestaw umiejętności od praktyki klinicznej, a klinicyści nie są w tym automatycznie dobrzy.
Obciążenie ośrodka jest realne i niepoliczone: złożoność protokołów, wiele systemów, powtarzające się szkolenia i czas monitoringu pochłaniają zdolności, których planowanie zdolności nie uwzględnia.
Zgoda to proces wymagający oceny zdolności i zrozumienia, a błędne przekonanie terapeutyczne jest na tyle częste, że trzeba je wprost adresować.
A pielęgniarki to najsilniejsza dostępna grupa, w większości nie wiedzą, że te role istnieją, i potrzebują krótszej połowy szkolenia.
Dlaczego badania kliniczne się opóźniają?
Często dlatego, że ośrodki nie mogą się otworzyć albo szybko przesiewać uczestników, co jest ograniczeniem kadrowym rejestrowanym jako problem rekrutacyjny.
Które role najtrudniej obsadzić?
Koordynatorów badań klinicznych i pielęgniarki badań na poziomie ośrodka, monitorów badań klinicznych oraz menedżerów danych klinicznych. Wszystkie trzy można wyszkolić z pokrewnych zawodów, a rzadko rekrutuje się do nich celowo.
Czy pielęgniarki mogą przejść do badań klinicznych?
To najsilniejsze dostępne przekwalifikowanie. Pielęgniarki mają już warstwę środowiska klinicznego, komunikacji, dokumentacji i bezpieczeństwa, i potrzebują ram badawczych, czyli krótszej połowy.
Czy zgoda to tylko formularz?
Nie. To proces ciągły wymagający oceny zdolności i potwierdzenia zrozumienia, a błędne przekonanie terapeutyczne jest na tyle częste, że jego korygowanie to część uczciwego uzyskiwania zgody.
Czy szkolenie zastępuje certyfikację GCP?
Nie. Szkolenie z GCP i szkolenie specyficzne dla protokołu są obowiązkowe, dokumentowane i podlegają audytowi, a delegowanie odpowiedzialności za badanie spoczywa na badaczu i sponsorze.
