Astra Trainer
Przywództwo, kariera i wpływ

Sponsor czy mentor: kto naprawdę daje ci awans

Aleksandr Mikhailov
Founder, Astra Trainer
Zaktualizowano
14 min czytania

Masz mentora. Jest hojny w dzieleniu się czasem, jego rady są dobre, a kawa co sześć tygodni naprawdę się przydaje. Trwa to już dwa lata.

W tym samym czasie nie dostałeś awansu, a ktoś z mniej imponującym dorobkiem właśnie go dostał.

Kusi, żeby uznać system za niesprawiedliwy, i czasem tak jest. Ale istnieje bardziej przyziemne wyjaśnienie, które prawdziwe jest częściej, i na które możesz coś poradzić: twój mentor nigdy nie był w pokoju, w którym zapadała decyzja, a nikt w tym pokoju nie mówił za tobą.

Jaka jest różnica, w jednym zdaniu?

Mentor rozmawia z tobą. Sponsor mówi o tobie.

To cała różnica, a wszystko inne z niej wynika.

Mentoring jest rozwojowy i prywatny. Ktoś dzieli się doświadczeniem, pomaga ci przemyśleć problem, mówi, co sam chciałby był wiedzieć wcześniej. Wartość płynie w rozmowie, w której uczestniczysz.

Sponsoring to rzecznictwo, i zachodzi pod twoją nieobecność. Ktoś z wpływem zgłasza twoje nazwisko, gdy omawiane jest stanowisko, broni twojej kandydatury, gdy ktoś podnosi wątpliwość, albo przydziela ci coś widocznego, bo wierzy, że sobie z tym poradzisz. Wartość powstaje w rozmowie, w której nie uczestniczysz i o której możesz się nigdy nie dowiedzieć.

Mentoring cię poprawia. Sponsoring zmienia to, co się z tobą dzieje. Większość karier utyka, bo ludzie mają mnóstwo pierwszego i nic z drugiego.

Kluczowa asymetria: możesz być doskonałym podopiecznym i nie otrzymać nic prócz dobrych rad. To sponsoring cię przesuwa.

Dlaczego rada nie zamienia się w awans?

Bo te dwie rzeczy działają na różnych mechanizmach, a większość porad zawodowych je myli.

Rada poprawia jakość twojej pracy i osądu. To naprawdę cenne i jest warunkiem wszystkiego innego. Ale jakość pracy jest wsadem do decyzji, nie samą decyzją.

Decyzje o awansie podejmuje niewielka grupa ludzi, zwykle w jednym pokoju, pod presją czasu, porównując kilku kandydatów, których większości nie znają dobrze. O wyniku decyduje nie to, kto jest obiektywnie najlepszy. Decyduje to, kto jest w tym pokoju reprezentowany przez kogoś gotowego wydać na niego swoją wiarygodność.

To niekomfortowe, bo brzmi jak polityka wypierająca zasługi. Trafniejsze ujęcie jest takie, że pokój dysponuje niepełną informacją, a rzecznictwo to sposób, w jaki ta informacja się tam dostaje. Ktoś musi powiedzieć: "Pracowałem z nią, poradziła sobie z migracją, kiedy poszło nie tak, potrafi to zrobić". Bez tego jesteś nazwiskiem na liście obok ludzi, za którymi ktoś to mówi.

Więc tryb porażki nie polega na tym, że twoja praca była niewystarczająca. Polega na tym, że decydenci nie mieli dostępu do dowodów, a nikt im ich nie dostarczył.

Cztery relacje i co każda z nich daje

Porady zawodowe mają skłonność do zlewania wszystkiego w "sieć kontaktów", co jest zbyt niejasne, żeby na tym działać. Cztery odrębne relacje wykonują różną pracę.

RelacjaCo dajeGdzie powstaje wartośćCzy możesz poprosić?
MentorRady, perspektywę, osądW rozmowie z tobąTak, wprost
SponsorRzecznictwo, dostęp, ryzykowne okazjeW pokojach, w których cię nie maNie, zdobywa się go
ŁącznikWprowadzenia między grupamiNa obrzeżach sieci kontaktówTak, zwykle chętnie
RówieśnikWeryfikację rzeczywistości, wzajemność, wczesne ostrzeżenieNa boki, nieustannieTak, wzajemnie

Dwie z tych relacji są chronicznie niedoceniane.

Łącznicy to ludzie znający wiele grup, nie należąc w pełni do żadnej. Są nieproporcjonalnie użyteczni, bo okazje podróżują po słabych więziach, nie mocnych. Twoi bliscy współpracownicy wiedzą to samo, co ty. Osoba dwa działy dalej, która zna wszystkich, wie rzeczy, których ty nie wiesz.

Rówieśnicy bywają odrzucani jako nieistotni dla kariery, bo nie mają nad tobą władzy. To pomija fakt, że dzisiejszy rówieśnik za pięć lat jest decydentem, i że to rówieśnicy najczęściej wspominają swobodnie twoje nazwisko w rozmowach poprzedzających formalne decyzje. Wiele sponsoringu zaczyna się jako relacja rówieśnicza, która z czasem dojrzała.

Jak jest to uczone w Astra Trainer

Te cztery role to podstawowe słownictwo w kierunku Budowanie sieci kontaktów w świecie Przywództwo, kariera i wpływ, który przy 36 kursach dzieli tam miejsce największego kierunku. Jego deklarowanym celem jest budowanie trwałych relacji, stawanie się kimś, komu ludzie chcą pomagać, i docieranie do okazji, które nigdy nie zostają ogłoszone.

To słownictwo pojawia się też w codziennej rundzie Connections tego świata, gdzie sponsor, mentor, łącznik i rówieśnik występują jako zestaw obok terminów dotyczących baz władzy, więc rozróżnienie jest wdrażane, a nie czytane raz. Lekcje trwają około pięciu minut, przewodnik pomaga przy wszystkim, co niejasne, a wątek dyskusyjny pod każdą lekcją to miejsce, gdzie ludzie ustalają, którą z tych czterech relacji faktycznie mają, a której im brakuje.

Przykład z życia: rozmowa o awansie, w której cię nie ma

Tak wygląda ta decyzja od środka — czego nikt ci nie pokazuje.

Sześć osób w pokoju decyduje o jednym stanowisku wyższego szczebla. Rozważa się trzech kandydatów. Spotkanie trwa czterdzieści minut i ma cztery inne punkty w porządku obrad.

Kandydatkę pierwszą znają dwie obecne osoby. Jedna z nich, dyrektorka, mówi: "Prowadziła migrację platformy. W drugim miesiącu poszło nie tak, a ona przepisała kolejność działań w weekend, bez eskalowania dramatu. Postawiłabym na nią."

Kandydata drugiego nie zna nikt obecny, poza pisemnym podsumowaniem jego przełożonego, pozytywnym i ogólnikowym, jak zwykle bywają pisemne podsumowania. Ktoś pyta, jaki jest pod presją. Nikt w pokoju nie wie. Pytanie zawisa na chwilę w powietrzu i dyskusja przechodzi dalej.

Kandydata trzeciego zna jedna osoba, która mówi: "Silny technicznie. Nie widziałem go z klientami." To jedno zastrzeżenie, wypowiedziane neutralnie, a nie krytycznie, skutecznie kończy jego kandydaturę, bo wprowadza ryzyko, którego nikt w pokoju nie potrafi rozwiać.

Stanowisko dostaje kandydatka pierwsza.

Zauważ teraz, co się stało. Kandydat drugi mógł być najsilniejszy. Nikt w pokoju nie mógł tego stwierdzić, a w czterdziestominutowym spotkaniu niewiadoma przegrywa z rzeczą znaną za każdym razem. Czynnikiem decydującym nie były wyniki, tylko obecność kogoś gotowego wypowiedzieć konkretne, obarczone ryzykiem stwierdzenie.

Zauważ też, co faktycznie zrobiła dyrektorka. Nie powiedziała "jest świetna". Podała konkretną historię zawierającą trudność i jej rozwiązanie, i przypięła do niej własny osąd. Tak wygląda rzecznictwo, i dlatego nie może pochodzić od kogoś, kto pił z tobą tylko kawę.

Część, którą ludzie pomijają w sprawie kandydata trzeciego. Komentarz, który go pogrążył, nie był wrogi. To była szczera obserwacja kogoś, kto znał go częściowo. Częściowa wiedza jest w tych pokojach bardziej niebezpieczna niż jej brak, bo wprowadza konkretną wątpliwość, a nie ogólną nieobecność. Dlatego bycie widocznym tylko w wąskim wycinku swoich kompetencji może działać przeciwko tobie, i dlatego sponsorzy muszą widzieć, jak radzisz sobie z czymś trudnym od początku do końca.

Dlaczego nie możesz poprosić kogoś o sponsoring

Możesz poprosić kogoś, żeby był twoim mentorem. Wiele osób się zgodzi, bo koszt to okazjonalna godzina, a ryzyko bliskie zeru.

Sponsoring jest inny, i warto zrozumieć tę różnicę, zanim spróbujesz ją obejść.

Gdy ktoś się za tobą wypowiada, wydaje własną wiarygodność. Jeśli dostaniesz stanowisko i sobie nie poradzisz, osoba, która cię wysunęła, myliła się publicznie, i to się pamięta. Jej gotowość, żeby znów się za kimś wypowiedzieć — za tobą czy za kimkolwiek — maleje.

Więc sponsoring to transfer ryzyka. Ktoś bierze na siebie ryzyko w zamian za przekonanie, że potwierdzisz jego osąd. Proszenie o to wprost to proszenie kogoś, żeby wziął na siebie osobiste ryzyko na podstawie samej prośby, dlatego odpowiedzią bywa zwykle uprzejme przekierowanie w stronę mentoringu.

To, co możesz zrobić, to sprawić, żeby to ryzyko było małe. Cała gra polega właśnie na tym.

Co sprawia, że ktoś nadaje się do sponsoringu?

Cztery rzeczy, i się sumują.

Udowodniona niezawodność w trudnościach. Nie to, że dobrze pracujesz w normalnych warunkach, ale że poradziłeś sobie z czymś, co poszło nie tak, nie tworząc dodatkowych problemów. Sponsorzy potrzebują historii, a historie wymagają trudności. Bezbłędne, rutynowe wyniki nie nadają się do sponsoringu, bo nie ma o czym opowiadać.

Sprawianie, że sponsor wygląda dobrze. Jeśli praca, której dotknąłeś, wcześniej dobrze odbiła się na kimś, ma on dowód, że postawienie na ciebie się opłaca. Dlatego doskonałe wykonanie czegoś, na czym zależy komuś wyższemu stażem, daje twoim perspektywom więcej niż doskonałe wykonanie czegoś, czego nikt nie obserwuje.

Mało dramatu. Sponsorzy unikają ludzi generujących tarcia, niezależnie od talentu, bo koszt tarć spada na nich. Bycie osobą, która radzi sobie z trudnościami bez eskalowania ich, to konkretny i niedoceniany atut.

Czytelna ambicja. Ludzie nie mogą opowiadać się za kierunkiem, o którym im nie powiedziałeś. Zaskakująco duża część nieudanego sponsoringu to ktoś polecany do niewłaściwej rzeczy, bo nigdy nie powiedział, do czego dąży. Tę część możesz po prostu naprawić, mówiąc o tym głośno.

Jak stać się widocznym dla właściwej osoby?

Nie przez autopromocję, która w większości wywołuje opór. Przez zorganizowanie, żeby twoja praca była widoczna w naturalnym toku rzeczy.

Zgłoś się na coś trudnego i widocznego. Projekt, którego wszyscy unikają, problem bez jasnej własności. To niesie realne ryzyko, i stąd właśnie biorą się historie generujące sponsoring. Wygodna praca nie buduje rzeczników.

Zrób niewdzięczną rzecz, której potrzebuje ktoś wyższy stażem. Nie pochlebstwo, tylko realną przydatność w czymś, na czym mu zależy. Bycie osobą, która niezawodnie rozwiązuje konkretny problem, tworzy bezpośrednie doświadczenie, jakiego wymaga rzecznictwo.

Prezentuj swoją własną pracę. Tam, gdzie możesz, bądź osobą, która wyjaśnia wynik, zamiast pozwolić, by streścił go menedżer. Pisemne podsumowanie przekazuje kompetencję. Obecność w pokoju przekazuje osąd, a to właśnie osąd stara się ocenić pokój, w którym decyduje się o awansach.

Wypowiedz swój kierunek. Powiedz ludziom, do czego dążysz, raz, wprost, bez kampanii. Większość ludzi nigdy tego nie robi, a potem zastanawia się, dlaczego nikt o nich nie pomyślał.

Bądź użyteczny na boki. Pomagaj rówieśnikom bez natychmiastowego zwrotu. Tak powstają łącznicy i tak dochodzi do swobodnych wzmianek, a to działa w skali lat, a nie miesięcy, dlatego właśnie większość ludzi to pomija.

Budowanie nawyku zamiast czytania teorii

Budowanie relacji to klasyczny przypadek czegoś, co wszyscy uznają za ważne i niemal nikt nie robi konsekwentnie, bo nie ma do tego przypisanego terminu, a zwrot jest niewidoczny przez długi czas.

To właśnie ten problem adresuje struktura świata Przywództwo, kariera i wpływ. Codzienne zadania, punkty i seria dni z rzędu utrzymują pięciominutowe lekcje w okresie, gdy nic zewnętrznego się nie dzieje, z tarczą chroniącą serię na dzień, który się nie udał. Po każdym temacie następuje quiz, a każdy kurs kończy się egzaminem końcowym z dziesięciu pytań, więc postęp jest mierzalny, nawet gdy realne efekty są jeszcze o lata odległe. Zdaj egzamin końcowy i odbierz zweryfikowany certyfikat z twoim imieniem.

Budowanie sieci kontaktów obejmuje 36 kursów obok Dyplomacji i wpływu, które uczą odczytywania sali i zdobywania zaufania, zanim o coś poprosisz. Krąg daje ci małą grupę ze wspólnym cotygodniowym celem, co przy tym materiale ma oczywistą drugą korzyść: sama grupa jest zestawem rówieśników, a to właśnie wśród rówieśników zaczyna się spora część przyszłego sponsoringu.

Co ryzykuje sponsor i dlaczego ma to znaczenie?

Zrozumienie strony sponsora zmienia to, jak zachowujesz się, gdy już go masz.

Ryzykuje pomyłkę na oczach innych, co kosztuje wiarygodność. Ryzykuje koszt utraconych możliwości niepodjęcia rzecznictwa za kogoś innego. A w niektórych organizacjach ryzykuje bycie kojarzonym z tobą, jeśli sprawy pójdą źle.

Wynikają z tego trzy konsekwencje.

Dostarczaj wyniki, widocznie, po tym rzecznictwie. Sponsor, który cię wysunął, musi zobaczyć, że to zadziałało, i musi to być widoczne też dla innych. To najważniejsza pojedyncza rzecz, jaką możesz zrobić, i to dzięki niej sponsoring się powtarza, a nie kończy jednorazowo.

Powiedz im, co się wydarzyło. Sponsorzy często nie dowiadują się, co wynikło z ich rzecznictwa. Krótka, konkretna aktualizacja zamyka tę pętlę i ułatwia kolejny raz. Większość ludzi nigdy tego nie robi.

Nie wypalaj tego na drobiazgach. Czyjaś gotowość do rzecznictwa jest ograniczona. Wydanie jej na drobną prośbę kosztuje cię tę większą później.

I wzajemny punkt, łatwy do odłożenia, a wart działania już teraz: sponsoruj innych ludzi. Nie potrzebujesz do tego stażu. Wspomnienie konkretnej pracy współpracownika na spotkaniu, na którym go nie ma, to sponsoring na każdym poziomie, a nawyk robienia tego zwykle jest tym, co sprawia, że inni chcą robić to samo dla ciebie.

Co z tego wynika

Mentor rozmawia z tobą, sponsor mówi o tobie, i tylko to drugie niezawodnie porusza twoją karierę.

Decyzje o awansie zapadają przy niepełnej informacji, wśród ludzi pod presją czasu. Rzecznictwo to sposób, w jaki ta informacja trafia do pokoju, a nieznany kandydat niemal zawsze przegrywa ze znanym.

O sponsoring nie da się poprosić, bo to transfer ryzyka. Zdobywa się go, będąc pewnym zakładem: niezawodnym w trudnościach, wolnym od dramatu i jasnym co do tego, czego się chce.

Łącznicy i rówieśnicy wykonują więcej pracy, niż sugeruje hierarchia, bo okazje podróżują po słabych więziach, a dzisiejszy rówieśnik to jutrzejszy decydent.

A najszybszy sposób, żeby stać się kandydatem do sponsoringu, to podjąć się czegoś trudnego i widocznego, a potem poradzić sobie z tym, nie tworząc drugiego problemu. To właśnie daje komuś historię do opowiedzenia, a z historii zbudowane jest rzecznictwo.

Najczęściej zadawane pytania
Czy ta sama osoba może być mentorem i sponsorem?

Tak, i to powszechne, że sponsoring wyrasta z relacji mentorskiej, gdy mentor zobaczy, jak radzisz sobie z realną pracą. Ale nie dzieje się to automatycznie, a wiele relacji mentorskich nigdy nie zamienia się w sponsoring, bo mentor nigdy nie obserwował cię bezpośrednio w trudnościach.

A jeśli pracuję zdalnie i nikt nie widzi mojej pracy?

Widoczność musi być świadoma, a nie przypadkowa, co jest trudniejsze, ale nie niemożliwe. Prezentowanie własnych wyników zamiast pozwalania, by ktoś je streszczał, opisywanie rezultatów tam, gdzie inni to przeczytają, i podejmowanie się pracy międzyzespołowej stawiającej cię w kontakcie z ludźmi spoza bezpośredniej linii podległości — wszystko to zastępuje ambientową widoczność, jaką daje biuro.

Czy sponsoring to po prostu polityka biurowa?

To mechanizm, dzięki któremu dowody na twój temat docierają do decyzji, w których nie uczestniczysz. Można go użyć dobrze lub źle, jak każdy mechanizm. Udawanie, że nie działa, nie czyni decyzji bardziej merytokratycznymi — po prostu oznacza, że jesteś w nich nieobecny.

Jak sponsorować kogoś, gdy sam jestem młodszy stażem?

Wspominaj jego konkretną pracę w rozmowach, w których go nie ma. Nazywaj, kto faktycznie coś zrobił, gdy uznanie jest rozdzielane niedbale. Polecaj go do różnych rzeczy. Nic z tego nie wymaga władzy, a ten nawyk zwykle jest tym, co sprawia, że inni chcą robić to samo dla ciebie.

Gdzie mogę nauczyć się tego systematycznie?

Kierunek Budowanie sieci kontaktów w świecie Przywództwo, kariera i wpływ w Astra Trainer obejmuje 36 kursów o budowaniu trwałych relacji i docieraniu do okazji, które nigdy nie zostają ogłoszone. Lekcje trwają około pięciu minut, a pierwsza nie wymaga karty. Możesz zobaczyć, co jest w tym świecie tutaj.

Nie potrzebujesz tytułu, żeby postawić na swoim
Budowanie sieci kontaktów to jeden z siedmiu kierunków w świecie Przywództwo, kariera i wpływ, obok Negocjacji, Strategii kariery, Dyplomacji i wpływu, Przywództwa i zarządzania, Przekonujących prezentacji oraz Władzy i organizacji. Wszystko w jednym zakupie, który otwiera też pozostałe sześć światów. Zdaj egzamin końcowy i odbierz zweryfikowany certyfikat z twoim imieniem, a certyfikowani kursanci dołączają do sieci ekspertów odpowiadających na pytania innych.
Tekst: Aleksandr Mikhailov
Founder, Astra Trainer · Opublikowano · Zaktualizowano

Z biblioteki Astra Trainer

Wszystkie książki (125)